Człowiek Warga:
Oczekiwania.
Zastanawiałem się dzisiaj co napisać.
Cholernie chciałem, ale z racji braku bardziej wolnego czasu kompletnie do mnie nie potrafi dotrzeć kreatywność, gdyż ta cała, spływa w pracy, kiedy męczymy się z niektórymi przypadkami.
Doszedłem wówczas do wniosku, że tak naprawdę nie chcę wkleić czegoś tutaj tylko i wyłącznie dlatego, że chcę. Chcę coś wkleić bo tego się po mnie kurwa mać oczekuje.
I to jest straszne. Każdy oczekuje po kimś różnych, dziwnych, normalnych, niemoralnych, całkiem zwykłych, pojebanych, lub też ogólnie niezgodnych z zasadami zdrowego współżycia rzeczy.
Zawsze jest ktoś oczekujący i ten oczekiwany. w każdym aspekcie naszego życia. Nie tylko w pracy. My oczekujemy i inni oczekują od nas. Jesteśmy Ouroborosem wpierdalającym własny ogon oczekiwań. Paradoksalnie im więcej oczekujemy od kogoś, tym większe nasze zdziwienie, że ktoś oczekuje czegokolwiek od nas.
Teoretycznie powinna gościć tu zasada odwzajemnienia, którą (jeżeli ktoś czyta jakiekolwiek książki i akurat trafił na Cialdiniego to powinien znać) wykorzystywali zwykle krisznowcy starający się o datki na swoją religię/fundację/chujwieco wręczając przypadkowym ludziom na lotnisku kwiatek za darmo. To darmo polegało właśnie na lekkiej sugestii "Nic pan nie płaci, ale może w zamian wsparłby pan naszą srututu?". I wtedy ludzie, którzy w życiu złamanej spermy nie położyliby na blacie krisznowców, często się łamali i ze względu na odwzajemnienie coś tam dawali.
Bo jak już wspominałem wierzymy, że im bardziej sprostamy czyimś oczekiwaniom, tym bardziej ktoś później sprosta naszym. Nic bardziej mylnego. W ludzi nie wolno wierzyć. Niektórzy idą przez życie twierdząc twardo, że każdy człowiek z reguły/natury jest dobry i to wcale nie jest złe myślenie. Jest jedynie niepełne. Bo rzeczywiście neutralność ludzka jest sama w sobie jak najbardziej dobra, ale można ja bardzo łatwo zmienić, zachwiać, bądź obrócić w drobny chuj. O wiele łatwiej, prościej i bardziej kusząco przejść na ciemną stronę mocy, szczególnie kiedy nie oczekujemy po niej żadnych reperkusji.
Postanowiłem zatem nie sprostowywać niczyim wymaganiom. Ani Waszym, ani czyimkolwiek innym. Teraz to Wy sprostajcie moim i po prostu tu zaglądajcie nie jebiąc się z myślą czy jest tutaj coś nowego;-)
Wówczas nikt na nikim nie będzie wywoływał żadnej, niepotrzebnej presji.
O!
I z gównianego przemyślenia, podyktowanego zapewne brakiem konkretnej weny powstał wpis.
Trochę tego oczekiwałem...
Mangnojnia
Szef Chef
I'm pissing at you through the glass
Pozycja na śliwki-węgierki
Pigaerobic
Once go black...
To na wypadek zapomnienia o tabletkach;-)
Awww...really?
Shave yourself you hippie!
Young Mobile Crazy Assbanger
Zastanawiałem się dzisiaj co napisać.
Cholernie chciałem, ale z racji braku bardziej wolnego czasu kompletnie do mnie nie potrafi dotrzeć kreatywność, gdyż ta cała, spływa w pracy, kiedy męczymy się z niektórymi przypadkami.
Doszedłem wówczas do wniosku, że tak naprawdę nie chcę wkleić czegoś tutaj tylko i wyłącznie dlatego, że chcę. Chcę coś wkleić bo tego się po mnie kurwa mać oczekuje.
I to jest straszne. Każdy oczekuje po kimś różnych, dziwnych, normalnych, niemoralnych, całkiem zwykłych, pojebanych, lub też ogólnie niezgodnych z zasadami zdrowego współżycia rzeczy.
Zawsze jest ktoś oczekujący i ten oczekiwany. w każdym aspekcie naszego życia. Nie tylko w pracy. My oczekujemy i inni oczekują od nas. Jesteśmy Ouroborosem wpierdalającym własny ogon oczekiwań. Paradoksalnie im więcej oczekujemy od kogoś, tym większe nasze zdziwienie, że ktoś oczekuje czegokolwiek od nas.
Teoretycznie powinna gościć tu zasada odwzajemnienia, którą (jeżeli ktoś czyta jakiekolwiek książki i akurat trafił na Cialdiniego to powinien znać) wykorzystywali zwykle krisznowcy starający się o datki na swoją religię/fundację/chujwieco wręczając przypadkowym ludziom na lotnisku kwiatek za darmo. To darmo polegało właśnie na lekkiej sugestii "Nic pan nie płaci, ale może w zamian wsparłby pan naszą srututu?". I wtedy ludzie, którzy w życiu złamanej spermy nie położyliby na blacie krisznowców, często się łamali i ze względu na odwzajemnienie coś tam dawali.
Bo jak już wspominałem wierzymy, że im bardziej sprostamy czyimś oczekiwaniom, tym bardziej ktoś później sprosta naszym. Nic bardziej mylnego. W ludzi nie wolno wierzyć. Niektórzy idą przez życie twierdząc twardo, że każdy człowiek z reguły/natury jest dobry i to wcale nie jest złe myślenie. Jest jedynie niepełne. Bo rzeczywiście neutralność ludzka jest sama w sobie jak najbardziej dobra, ale można ja bardzo łatwo zmienić, zachwiać, bądź obrócić w drobny chuj. O wiele łatwiej, prościej i bardziej kusząco przejść na ciemną stronę mocy, szczególnie kiedy nie oczekujemy po niej żadnych reperkusji.
Postanowiłem zatem nie sprostowywać niczyim wymaganiom. Ani Waszym, ani czyimkolwiek innym. Teraz to Wy sprostajcie moim i po prostu tu zaglądajcie nie jebiąc się z myślą czy jest tutaj coś nowego;-)
Wówczas nikt na nikim nie będzie wywoływał żadnej, niepotrzebnej presji.
O!
I z gównianego przemyślenia, podyktowanego zapewne brakiem konkretnej weny powstał wpis.
Trochę tego oczekiwałem...

Mangnojnia
Szef Chef
I'm pissing at you through the glass
Pozycja na śliwki-węgierki
Pigaerobic
Once go black...
To na wypadek zapomnienia o tabletkach;-)
Awww...really?
Shave yourself you hippie!
Young Mobile Crazy Assbanger













-
marricka:
-
Singl:
-
Psychoza:
Pokaż wszystkie (8) ›