Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 19 września 2011

Liczba wpisów: 2

dombro
 
Człowiek Warga: Kocham zdjęcia z polaroidów(Maro! Wiem, że to czytasz i że to TY kochasz zdjęcia z polaroidów;-)
Mają w sobie niepowtarzalny urok, kurewska prawdę, przejarany realizm i coś niepokojąco odsłaniającego.
Są jak pójście na imprezę z chujem na wierzchu. Czasem może to wyglądać ładnie, ale w dziewięćdziesięciu procentach wyglądo po prostu, literalnie chujowo.
Niewątpliwie jednak mają w sobie w pizdę magii. Nagle wszyscy celebryci ruchnięci polaroidem stają się tylko i wyłącznie zwykłymi ludźmi. Podobną formę próbuje wykorzystywać warszawski dandys i numer jeden mainstreamoffu (Czyli jebliwego połączenia komerchy z próbą całkowitego odbicia się od niej) Mikołaj Komar.
Gdzie mu jednak do autora poniższych zdjęć?
No, gdzie kurwa?
Nie napiszę Wam kto te foty popełnił i w jakich okolicznościach bo po prostu nie trzeba. Zresztą myślę, że co spostrzegawczy dojdą do tego bardzo łatwo. Mamy tutaj estetykę i klimat Terry'ego Richardsona tylko kilkadziesiąt dobrych lat wcześniej.
Z całym szacunkiem dla Terry'ego, którego wielbię jako sztukmistrza i przeskurwiela.
Kiedy widzę te zdjęcia to aż mnie przeraża wyobrażenie o tym, co na tych wszystkich imprezach tamtych lat musiało się dziać. Ile kilometrów białych ścieżek prześlizgnęło się niczym owsik z odbytu przez ich nozdrza. Ilu karłów zmarło podczas rytualnego ruchania na haju i ileż alkoholu przetoczono sobie kroplówkami przez żyły.
O modzie na koprofagię już nie wspominam;-)
Happy times...
  • awatar Wenus z Willendorfu: bardziej niż same zdjęcia uwielbiam podpisy, geniusz!
  • awatar Szymon Piotr: Polaroidy miały jeszcze jedną wspaniałą cechę. Robiły tylko jedną, niemożliwą do skopiowania odbitkę więc ludzie którym robiono nimi zdjęcie mieli coś na kształt pewności, że nie pojawią się w gazetach.
  • awatar Człowiek Warga: @Szymon Piotr: No i mogli od razu zobaczyć zdjęcie, a potem bezpośrednio z niego ściągnąć kreskę;-)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Jest już 15 po pierwszej trzydzieści, co oznacza, że minęło dokładnie 12 lat od kiedy zmarł mój Ojciec. To było dosyć ciekawe wydarzenie, które mnie zajebiście ukształtowało i poniekąd sprawiło, że jestem w tej chwili takim, a nie innym człowiekiem. Chociaż to akurat takie sobie pierdolenie, bo każda rzecz w naszym życiu sprawia, że jesteśmy tacy, a nie inni, więc nie można zwalać wszystkiego na jeden, mniej lub bardziej dramatyczny moment naszej egzystencji.
Oczywiście, że odczuwam smutek, rozgoryczenie, żal i inne tego typu chujstwa, mimo, że minęła prawie połowa mojego życia, ale nie rzutuje to jakoś specjalnie na to co robię i na to jak się czuję na co dzień.
Ot po prostu było i chuj.
Kiedy miałem lat 15 to otworzyło mi oczy na wiele rzeczy, które wcześniej co prawda dostrzegałem, ale bałem się do nich zbliżyć. Tak mi się przynajmniej wydaje na ten moment. Nigdy jednak jego śmierć nie była dla mnie czymś negatywnie potwornym. Czułem zawsze, że to było zdarzenie, które musiało się stać. Oczywiście, że szkoda; Jasne, że chujowo; Pewnie, że do dupy, ale jednak C'est la vie.
Każdemu ktoś kiedyś w końcu umrze.
Albo my komuś.
Chociaż czasem wierzymy w naszą i innych nieśmiertelność.
To też dobrze. Przynajmniej nie musimy siedzieć jak idioci i drżeć o każdy następny ruch.
Zanim się umrze dobrze jednak jest przeżyć swoje życie. Banalne to w chuj, ale za ta banalnością kryje się prawda monstrualnie wielka jak felgi w wózku Stephena Hawkinga.
Nie ma co się smucić i rozczulać. Zostawmy to smutnym i rozczulającym utworom;-)
Każda z tych rzeczy jest perłą smutku, diamentem rozpaczy, opalem melancholii, szmaragdem bezsilności i topazem łez. Każda na swój sposób jest pięknie przejmująca i chwytająca boleśnie za mózg, serce i genitalia.
Ze specjalną dedykacją dla tych, którzy stracili i ni chuja nie da się odzyskać.











Jest jeszcze w chuj pięknie smutnych piosenek, ale nie będę za bardzo zaśmiecał, bo i tak nie będzie Wam się chciało we wszystko klikać;-)
  • awatar Szymon Piotr: (nie kliknę, że lubię bo takich słów się nie klika)
  • awatar paciencia: Dokladnie 4 lata temu tez stracilam kogos na zawsze.. dzieki za te kawalki, dobrze sie ich dzis slucha.
  • awatar Mishon: Ostatni kawałek myślałam, że nico radośniej (mimo wszystko) Ci się kojarzy. W każdym razie tulę się do Ciebie...chociaż Ty śpisz a ja nie...tulę się mentalnie :)
Pokaż wszystkie (14) ›