Człowiek Warga:
Klimat.
Klimat jest czymś, czego nie można z góry założyć, ani tym bardziej określić przyszłościowo.
Klimat się tworzy samoistnie. Czasem wbrew naszym oczekiwaniom, czasami wbrew naszej woli, najczęściej znienacka i anarchistycznie.
Są miejsca, filmy, książki, którym przylepia się zanim jeszcze powstaną metkę konkretnego klimatu.
Metka szybko płowieje, a rzeczywisty klimat rozpierdala miejsce od wewnątrz wyrywając mu trzewia odczuć, topiąc w osoczu atmosfery i podpalając jego założoną klimatyczność.
Pisał kiedyś o tym Tyrmand, że żaden restaurator nie przewidzi nigdy jaka klientela zwali mu się na głowę. Tak samo jest w przypadku filmów.
Najbardziej nienawidzę, kiedy jakiś pojeb uważający się za mądrego i odkrywczego napisze o swoim filmie, że jest "jak kac vegas, tylko śmieszniejsze", albo "to duchowy następca Seksmisji", lub też "Film, który już został uznany za kultowy".
No to po prostu strzał nabojem nabitym przerdzewiałymi gwoździami prosto we własnego fiuta, tudzież cipę.
Takich rzeczy się nie zakłada. Kultowe filmy są kultowymi filmami tylko i wyłącznie dlatego bo zajebiście trafiły swoimi szczegółami na czas i miejsce. Nic więcej. Może nawet takie gówno jak "Chopin pragnienie miłości" byłoby kultowym filmem, gdyby trafiło na swój moment...Jeden, jedyny we wszechświecie. Kolizyjna orbit.
Może.
Może kurwa nie.
Nikt tego się nie dowie.
Poniżej kilka różnych klimatów.
(Natchnęło mnie do tego wpisu pierwsze zdjęcie zrobione przez Stanleya Kubbricka podczas kręcenia "Lśnienia". To zdjęcie po prostu kurewsko mistrzowsko oddaje klimat tego filmu, postaci Nicholsona i wszystkiego co z nim związane)
Uberklimat
Erodeath klimat
Scent of a woman klimat
Dog days aren't over klimat
At firs gay, but then tragic klimat
Nordklimat
Dirtylife klimat
Szacun klimat
White as coke klimat
Black as shit klimat
-
urwanie_pupy:
Pokaż wszystkie (1) ›