Człowiek Warga:
Jest jedna rzecz, która od zawsze mnie fascynowała i przerażała jednocześnie.
Była czymś nieuchwytnym, niezbadanym(chociaż nawiązywała bardzo do nauki), czymś legendarnym, acz możliwie namacalnym.
Była dowodem siły.
Była dowodem ostatecznego zniszczenia
Była dowodem przeraźliwego smutku i strachu.
Chodzi o mityczną bombę atomową.
Ja wiem, że to chore, ale tak samo jak w przypadku trąby powietrznej, będąc chujkiem mniejszym niż obecnie, zawsze marzyłem, żeby ujrzeć wybuch takiej bomby.
Oczywiście musiałoby się to odbywać tylko i wyłącznie w ten sposób, że nie czekają mnie przez to żadne przykre konsekwencje.
Innymi słowy: oglądam to z bezpiecznej odległości, ale najbliżej jak tylko się da.
W ogóle w dzieciństwie byłem dosyć dziwnym dzieckiem, które tak samo chętnie zobaczyłoby katastrofę samolotu, odkryło gazetę "Zły" i Rottena.
Tak samo chciałem na własne oczy ujrzeć ten monumentalny teatr śmierci i destrukcji nie za bardzo wiedząc jaką przerażającą rzeczą on jest.
A raczej wiedząc, tylko nie dopuszczając do siebie myśli ogromu tej chujozy jaka płynie z takich zdarzeń.
Z tego powodu podejrzewam, że interesowała mnie Zimna Wojna. Odbiło się to na moich zachwytach nad "Strażnikami" Alana Moore'a, czy "Metal Gear Solid 3". "Black ops" już wypadło z tego obiegu;-)
Doświadczyłem dwa razy realistycznego wybuchu atomowego w grach. Raz w "Fallout 3" i raz w "Call of duty 4: modern warfare". Ta setnoprocentowa namiastka realnego doświadczenia wystarczy mi na całe życie. Na chwilę obecną broń nuklearna i to co ze sobą niesie przeraża mnie tak samo i dalej potwornie fascynuje, ale bardzo nie chciałbym jednak uczestniczyć w jej spektaklu.
Rozpierdala mnie mentalnie jak sobie uzmysławiam, że ktoś, gdzieś tam wydaje jakiś rozkaz, a chwilę potem ginie kilkaset tysięcy ludzkich istnień, często nie mających nic wspólnego z danym konfliktem.
To kurewnie potworne.
Należy zbombardować ludzi bombardujących ludzi!
Poniżej galeria co bardziej legendarnych zdjęć i dwa filmiki.
Pierwszy z Robertem Oppenheimerem - Twórcą pierwszej bomby atomowej. Przedstawiający jego smutną refleksję po jej zrzuceniu.
Drugi filmik to Mishon, którą świetnie znacie, ale powtarzam, bo zawsze warto. Poza tym ten youtube'owy klip jest tak jakby na temat;-)
Była czymś nieuchwytnym, niezbadanym(chociaż nawiązywała bardzo do nauki), czymś legendarnym, acz możliwie namacalnym.
Była dowodem siły.
Była dowodem ostatecznego zniszczenia
Była dowodem przeraźliwego smutku i strachu.
Chodzi o mityczną bombę atomową.
Ja wiem, że to chore, ale tak samo jak w przypadku trąby powietrznej, będąc chujkiem mniejszym niż obecnie, zawsze marzyłem, żeby ujrzeć wybuch takiej bomby.
Oczywiście musiałoby się to odbywać tylko i wyłącznie w ten sposób, że nie czekają mnie przez to żadne przykre konsekwencje.
Innymi słowy: oglądam to z bezpiecznej odległości, ale najbliżej jak tylko się da.
W ogóle w dzieciństwie byłem dosyć dziwnym dzieckiem, które tak samo chętnie zobaczyłoby katastrofę samolotu, odkryło gazetę "Zły" i Rottena.
Tak samo chciałem na własne oczy ujrzeć ten monumentalny teatr śmierci i destrukcji nie za bardzo wiedząc jaką przerażającą rzeczą on jest.
A raczej wiedząc, tylko nie dopuszczając do siebie myśli ogromu tej chujozy jaka płynie z takich zdarzeń.
Z tego powodu podejrzewam, że interesowała mnie Zimna Wojna. Odbiło się to na moich zachwytach nad "Strażnikami" Alana Moore'a, czy "Metal Gear Solid 3". "Black ops" już wypadło z tego obiegu;-)
Doświadczyłem dwa razy realistycznego wybuchu atomowego w grach. Raz w "Fallout 3" i raz w "Call of duty 4: modern warfare". Ta setnoprocentowa namiastka realnego doświadczenia wystarczy mi na całe życie. Na chwilę obecną broń nuklearna i to co ze sobą niesie przeraża mnie tak samo i dalej potwornie fascynuje, ale bardzo nie chciałbym jednak uczestniczyć w jej spektaklu.
Rozpierdala mnie mentalnie jak sobie uzmysławiam, że ktoś, gdzieś tam wydaje jakiś rozkaz, a chwilę potem ginie kilkaset tysięcy ludzkich istnień, często nie mających nic wspólnego z danym konfliktem.
To kurewnie potworne.
Należy zbombardować ludzi bombardujących ludzi!

Poniżej galeria co bardziej legendarnych zdjęć i dwa filmiki.
Pierwszy z Robertem Oppenheimerem - Twórcą pierwszej bomby atomowej. Przedstawiający jego smutną refleksję po jej zrzuceniu.
Drugi filmik to Mishon, którą świetnie znacie, ale powtarzam, bo zawsze warto. Poza tym ten youtube'owy klip jest tak jakby na temat;-)



-
szymonpiotr.pinger.pl:
-
Człowiek Warga:
-
szymonpiotr.pinger.pl:
Pokaż wszystkie (13) ›