Człowiek Warga:
Niech to rosochaty, omszały, gargantuiczny chuj wybatoży skostniałą, zarośniętą i trupio-bladą pizdę wszechświata!
Sprawa tyczy się oczywiście samochodu.
Po raz kolejny coś jest nie tak.
Od jakiegoś czasu boję się tym ustrojstwem jeździć ze względu na to iż mam nieodparte wrażenie, że zaraz zgaśnie silnik, coś mu odpadnie, albo zwyczajnie odmówi posłuszeństwa.
Dzisiaj pojechałem na ogólny przegląd związany z wymianą oleju, wszelkiej gamy płynów, filtrów i opon.
Oczywiście okazało się, że oprócz tego powinienem wymienić tłumik, tarcze, klocki, hamulec ręczny i parę innych pierdół na łączną kwotę wraz z robocizną...4000 złotych!
Kurwa jebana boża mać!
I tak jest co pierdolony rok!
Rok temu zatarł się silnik: 5000 zeta.
Jeszcze wcześniej wymieniałem całe zawieszenie: 2000 zeta.
Niedawno padł akumulator i odpadła rolka od paska klinowego: 1000 zeta.
Podejrzewam, że wjebałem w ten samochód na różne drobne naprawy kwotę przewyższającą jego wartość.
Koleś z zakładu poradził mi, żebym wypucował auto i jak najszybciej komuś sprzedał. Problem w tym, że nie wiem czy ktokolwiek kupi tego jebanego rzęcha, który jednak potrafi sobie poradzić na drodze. Ot taki paradoks tego wózka.
Tak w ogóle to mam Alfę Romeo 156 T.Sparka 1.8 z 1999 roku.
Tylko mi kurwa nie piszcie, że Alfy tak mają bo dobrze wiem jak mają do chuja!
Kupiłbym sobie coś nowszego, większego i bardziej ekonomicznego gdybym tylko miał hajs, mamonę, flotę i dutki.
Już sam nie wiem co robić...brać kredyt? Tylko czy mi dadzą przy tak pierdolnym kredycie na mieszkanie?
A poza tym co za samochód kupić?
Jestem absolutnym zerem jeżeli chodzi o auta i kompletnym niemężczyzną na tej płaszczyźnie więc sraczkowego pojęcia nie mam.
Gdzieś tam mignęła mi Mazda 6 z 2005 roku kombi, która nawet ładnie wygląda i jest dosyć pojemna, a nie kosztuje też jakoś gigantycznej kasy, ale nie wiem czy nie lepsze by było coś jeepowatego?
Do kurwa kroćset!
Nie mam pomysłu, ani też wyobraźni motoryzacyjnej...
Sprawa tyczy się oczywiście samochodu.
Po raz kolejny coś jest nie tak.
Od jakiegoś czasu boję się tym ustrojstwem jeździć ze względu na to iż mam nieodparte wrażenie, że zaraz zgaśnie silnik, coś mu odpadnie, albo zwyczajnie odmówi posłuszeństwa.
Dzisiaj pojechałem na ogólny przegląd związany z wymianą oleju, wszelkiej gamy płynów, filtrów i opon.
Oczywiście okazało się, że oprócz tego powinienem wymienić tłumik, tarcze, klocki, hamulec ręczny i parę innych pierdół na łączną kwotę wraz z robocizną...4000 złotych!
Kurwa jebana boża mać!
I tak jest co pierdolony rok!
Rok temu zatarł się silnik: 5000 zeta.
Jeszcze wcześniej wymieniałem całe zawieszenie: 2000 zeta.
Niedawno padł akumulator i odpadła rolka od paska klinowego: 1000 zeta.
Podejrzewam, że wjebałem w ten samochód na różne drobne naprawy kwotę przewyższającą jego wartość.
Koleś z zakładu poradził mi, żebym wypucował auto i jak najszybciej komuś sprzedał. Problem w tym, że nie wiem czy ktokolwiek kupi tego jebanego rzęcha, który jednak potrafi sobie poradzić na drodze. Ot taki paradoks tego wózka.
Tak w ogóle to mam Alfę Romeo 156 T.Sparka 1.8 z 1999 roku.
Tylko mi kurwa nie piszcie, że Alfy tak mają bo dobrze wiem jak mają do chuja!
Kupiłbym sobie coś nowszego, większego i bardziej ekonomicznego gdybym tylko miał hajs, mamonę, flotę i dutki.
Już sam nie wiem co robić...brać kredyt? Tylko czy mi dadzą przy tak pierdolnym kredycie na mieszkanie?
A poza tym co za samochód kupić?
Jestem absolutnym zerem jeżeli chodzi o auta i kompletnym niemężczyzną na tej płaszczyźnie więc sraczkowego pojęcia nie mam.
Gdzieś tam mignęła mi Mazda 6 z 2005 roku kombi, która nawet ładnie wygląda i jest dosyć pojemna, a nie kosztuje też jakoś gigantycznej kasy, ale nie wiem czy nie lepsze by było coś jeepowatego?
Do kurwa kroćset!
Nie mam pomysłu, ani też wyobraźni motoryzacyjnej...
Czarne konie tych mistrzostw...
Charlie Sheen jest moim idolem!
Uniporn
No dziewczyny z Pingera...uczcie się make-upu!
Przeczytajcie to jak narrator w Śwince Peppie.
Body and soul I'm a freak
Jeepers Cripplers
Dam głowę, że to Japonia...
You will not fap anymore!
It's not strawberry jam if you ask...



-
Tęcza:
-
item:
-
Margaj:
Pokaż wszystkie (44) ›