Człowiek Warga:
TRIBUTE TO CZŁOWIEK ROZPIERDOL
Podczas pobytu w rodzinnym domu jakoś miesiąc temu odnalazłem zakurzone już zdjęcia(ale Ty kurwa kłamiesz! Zawsze jak jesteś to je oglądasz, więc nie ma mowy o kurzu!) i ożywiłem sobie wspomnienia.
W tej cwhili tak naprawdę mogę tylko dwie osoby nazwać moimi prawdziwymi przyjaciółmi.(Mishona nie liczę bo to inna sprawa). Jednym z nich jest pewna Katarzyna, a drugą Człowiek Rozpierdol, który w tygodniu ksywę Wojtek ma.(Nigdy chyba tak do niego nie powiedziałem...zawsze po nazwisku, które było jednocześnie pseudonimem;-)[Kurwa mać ile nawiasów do diaska!!!]
Anyway...od kiedy tylko się poznaliśmy w liceum to zaczęliśmy się kumplować i to w obłędnym tego słowa znaczeniu. Początkowo Człowiek Rozpierdol był odrobinę zajęty ze względu na to, że jako jeden z pierwszych w klasie miał dziewczynę. Zresztą duży procent kobiet u nas w szkole(i jak się okazuje nie tylko!) szczało po rajtuzach na jego widok. On oczywiście o niczym nie wiedział, a co za tym idzie: Jakoś specjalnie tego nie potrafił wykorzystać;-)
W późniejszym okresie przebywaliśmy ze sobą cały czas i zawsze znajdywaliśmy chwilę, żeby coś razem proobić. Czy to pójść wypić piwo, zajarać fajkę, czy coś innego. No i byliśmy przy tym kurewsko twórczy. Co zresztą można sobie wygrzebać w którymś z moich wpisów, gdzie prezentuję naszą wspólną twórczość w postaci komiksów, które powstawały zwykle na religii, czy też filmów robionych bez montażu;-) Dzisiaj już nie mamy czasu wyżyć się tak uberartysycznie, ale któregoś dnia na pewno uda się znowu;-)
Byliśmy też znanymi w szkole prowokatorami, którzy specjalnie chodzili ze sobą trzymając się za ręce(Oprócz tego rysowaliśmy sobie na nich swastyki, żeby jeszcze bardziej pójść w kontrast i wyruchać każden stereotyp). Ogólnie było kolorowo niczym rzyg fana bukkake, koprofagii.
To ciekawe bo właściwie minęło 12 lat od kiedy się znamy i mimo tego, że czasami nie gadamy ze sobą nawet i 4 miechy to nagle potrafimy ot tak po prostu widywać się dwa razy w tygodniu. Jesteśmy jak stare, zjebane geje. Jesteśmy pierdoloną Tajemnicą Brokeback Mountain. Możemy do siebie nie dzwonić, możemy się nie odzywać przez jakiś czas, możemy się nie widzieć, a i tak w końcu się spotkamy i będzie tak jakbyśmy nie widzieli się jeden dzień.
Tak po prostu.
Stare z nas pedały w bardzo heteroseksualnym znaczeniu tego słowa;-)
Kiedyś mój kumpel gej powiedział mi najebany:
- "Dombro...gdybyś tylko kurwa przeszedł na nasza stronę i był ciotką, to na bank byłbym z Tobą".
Odpowiedziałem:
- "Szu jak Ty słodko pierdolisz. Całe szczęście, że nie jestem gejem"
A powinienem:
- "Szu...gdybym był gejem to na bank byłbym z Człowiekiem Rozpierdolem".
Ot taka z nas platonicznie-patologiczna para pedałów.
A teraz uwaga będą foty! Osoby o skłonnościach homofobicznych proszone są o nie patrzenie na nie. Albo nie, inaczej: Osoby o skłonnościach homofobicznych, rasistowskich, czy jakkolwiek socjofobicznych proszone są o wypierdalanie z tej strony i wsadzenie sobie odciętego chuja ojca w dupę;-)
A jako dodatkowy akcent: nalezy oglądać zdjęcia z odpowiedni, ultragejowską piosenką.(ale jakże zajebistą...)
Podczas pobytu w rodzinnym domu jakoś miesiąc temu odnalazłem zakurzone już zdjęcia(ale Ty kurwa kłamiesz! Zawsze jak jesteś to je oglądasz, więc nie ma mowy o kurzu!) i ożywiłem sobie wspomnienia.
W tej cwhili tak naprawdę mogę tylko dwie osoby nazwać moimi prawdziwymi przyjaciółmi.(Mishona nie liczę bo to inna sprawa). Jednym z nich jest pewna Katarzyna, a drugą Człowiek Rozpierdol, który w tygodniu ksywę Wojtek ma.(Nigdy chyba tak do niego nie powiedziałem...zawsze po nazwisku, które było jednocześnie pseudonimem;-)[Kurwa mać ile nawiasów do diaska!!!]
Anyway...od kiedy tylko się poznaliśmy w liceum to zaczęliśmy się kumplować i to w obłędnym tego słowa znaczeniu. Początkowo Człowiek Rozpierdol był odrobinę zajęty ze względu na to, że jako jeden z pierwszych w klasie miał dziewczynę. Zresztą duży procent kobiet u nas w szkole(i jak się okazuje nie tylko!) szczało po rajtuzach na jego widok. On oczywiście o niczym nie wiedział, a co za tym idzie: Jakoś specjalnie tego nie potrafił wykorzystać;-)
W późniejszym okresie przebywaliśmy ze sobą cały czas i zawsze znajdywaliśmy chwilę, żeby coś razem proobić. Czy to pójść wypić piwo, zajarać fajkę, czy coś innego. No i byliśmy przy tym kurewsko twórczy. Co zresztą można sobie wygrzebać w którymś z moich wpisów, gdzie prezentuję naszą wspólną twórczość w postaci komiksów, które powstawały zwykle na religii, czy też filmów robionych bez montażu;-) Dzisiaj już nie mamy czasu wyżyć się tak uberartysycznie, ale któregoś dnia na pewno uda się znowu;-)
Byliśmy też znanymi w szkole prowokatorami, którzy specjalnie chodzili ze sobą trzymając się za ręce(Oprócz tego rysowaliśmy sobie na nich swastyki, żeby jeszcze bardziej pójść w kontrast i wyruchać każden stereotyp). Ogólnie było kolorowo niczym rzyg fana bukkake, koprofagii.
To ciekawe bo właściwie minęło 12 lat od kiedy się znamy i mimo tego, że czasami nie gadamy ze sobą nawet i 4 miechy to nagle potrafimy ot tak po prostu widywać się dwa razy w tygodniu. Jesteśmy jak stare, zjebane geje. Jesteśmy pierdoloną Tajemnicą Brokeback Mountain. Możemy do siebie nie dzwonić, możemy się nie odzywać przez jakiś czas, możemy się nie widzieć, a i tak w końcu się spotkamy i będzie tak jakbyśmy nie widzieli się jeden dzień.
Tak po prostu.
Stare z nas pedały w bardzo heteroseksualnym znaczeniu tego słowa;-)
Kiedyś mój kumpel gej powiedział mi najebany:
- "Dombro...gdybyś tylko kurwa przeszedł na nasza stronę i był ciotką, to na bank byłbym z Tobą".
Odpowiedziałem:
- "Szu jak Ty słodko pierdolisz. Całe szczęście, że nie jestem gejem"
A powinienem:
- "Szu...gdybym był gejem to na bank byłbym z Człowiekiem Rozpierdolem".
Ot taka z nas platonicznie-patologiczna para pedałów.
A teraz uwaga będą foty! Osoby o skłonnościach homofobicznych proszone są o nie patrzenie na nie. Albo nie, inaczej: Osoby o skłonnościach homofobicznych, rasistowskich, czy jakkolwiek socjofobicznych proszone są o wypierdalanie z tej strony i wsadzenie sobie odciętego chuja ojca w dupę;-)
A jako dodatkowy akcent: nalezy oglądać zdjęcia z odpowiedni, ultragejowską piosenką.(ale jakże zajebistą...)
Zaczęło się niewinnie...
Potem sprawy nabrały większych obrotów
Zaczął się naked petting
Człowiek Rozpierdol nie wytrzymał presji społeczeństwa
Udawali, że do niczego nie doszło...
Jeździli zatem na festiwale do Roskilde
Udawali po kumpelsku satanistów...
Ale nic to nie dało...i wtedy zrozumieli
Że to typowy Bromance!(Kocham to foto...so fuckin gay!!!;-)
I chociaż trochę się zmienili to dalej mają wszytsko literalnie w dupie;-)



-
szymonpiotr.pinger.pl:
-
Człowiek Warga:
-
Człowiek Warga:
Pokaż wszystkie (27) ›