Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 9 grudnia 2011

Liczba wpisów: 1

dombro
 
Człowiek Warga: Like my sickness
Ostatnio nieziemsko mnie wkurwia i gargantuicznie rozpierdala (wiem, wiem, że to po raz bodajże enty, kiedy to zaczynam od zdania, że coś mnie wkurwia...hejters gonna hejt) narzucanie się sztuczną przyjaźnią.
Nie żeby mi się ktoś narzucał w ten sposób, tylko błąkając się po odmętach facebookowych natrafia człowiek na różne rzeczy, które albo sobie analizuje, albo ślepo lajkuje.
Ja staram się nie lajkować.
Otóż w oczy ubodło mnie to, że duża część ludzi stara się sobie włazić w dupę pisząc w komentarzach do jakichś kolegów/koleżanek/par, per "Moi kochanieńcy", "kochaniutcy", "skarbeńki", "Najdrożsi", "bardzo za Tobą tęsknię", "jesteś śliczna, sexy girl" i w chuj innych, podobnych.
Niby wszystko ok...niektórzy ludzie są z natury chick-infantylni, ale też bez kurwa jebanej przesady!
Wszyscy sobie obrabiamy dupy. Obojętnie jak bardzo byśmy się nie lubili i tak jedziemy po sobie, kiedy nas akurat nie ma w pobliżu, a są inni, równie skorzy do tego, z których będziemy darli łacha, bądź ruchali z innymi w owrzodzoną ranę zaraz po ich wyjściu z pokoju, a następnie tych innych, których...
I koło się zacieśnia.
Ja nigdy komentując komuś nie staram się go pocieszać nic nie znaczącymi, miłymi słowami, które nigdy nie zostaną przelane w czyn, ani też nie staram się bezsensownie słodzić, po to, aby mój wpis był najsłitaśniejszy i najbardziej podnoszący na duchu. Mam to w brudnej cipie. Myślałem zawsze, że to domena szalonych trzynastolatek, ale życie zweryfikowało tę tezę.
Jak kogoś lubię to wolę mu dopierdolić, tak, żeby widział, że ja jedyny się przejmuję w zwyczajny, ludzki sposób, a nie taki pokazowo-ciotkowato-jebliwy.
Tak jest też z przyjaźnią. Kiedy kogoś naprawdę kochamy tą miłością przyjacielską to potrafimy go pojechać w żartach w najgorszy sposób i zwrot "Ty jebany spermopijco: Jebałem Twojego starego" nabiera wesołego i szczerze oddanego wyrazu.
To paradoks, ale tak właśnie jest. Bo wiemy, że taka osoba nie musi nas obgadywać, ani robić nam koło chuja, gdyż zwyczajnie może nam tym jebnąć prosto w twarz i robi to zawsze słusznie.
Stąd, kiedy widzę jak ktoś na przykład jest chory i różni ludzie, których pewnie jakoś specjalnie do końca nie zna, komentują mu: "martwię się bardzo", "kuruj się", "wracaj do zdrowia", "biedny skarbeniek", to wcale nie odbieram tego jako przejawów  sympatii, empatii i troski, a jedynie jako zwykłe, pierdolone trzy grosze zaznaczające, że ja też jakby co Ci współczuje, więc Ty mi współczuj na przyszłość, chociaż generalnie mam to w dupie, ale może jednak fajnie być w dobrej, kochanej i superszczerej komitywie.
Rzygam w Wasze zatęchłe sromidła.
  • awatar item: chujowe - nawet nie czytałem :*
  • awatar Miss Malina: @item: buziaczki przesłał!
  • awatar Wystarczy Patryk: U nas mając imie Marcel ma się poteżnie przejebane.
Pokaż wszystkie (22) ›