Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 6 października 2011

Liczba wpisów: 2

dombro
 
Człowiek Warga: Czy jest ktoś, kto w dzisiejszych czasach wymyśla przysłowia?
Praktycznie wszystkie, które znamy pochodzą z jakichś zamierzchłych lat...
"Bez pracy nie ma kołaczy", "Komu w drogę temu czas", "Na pochyłe drzewo kozy skaczą", "Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby", "Raz kozie śmierć", "HWDP"...
Po prostu nikt już nie wymyśla nowych przysłów, które są przyswajane przez społeczeństwo. Nie mówię oczywiście ani o cytatach filmowych w stylu "Jak tatuś zrobi dzióbek, to nie ma chuja we wsi", ani hybryd starych przysłów jak "Komu w drogę, temu sanki", ni tym bardziej angielskich kocopałów, jak "Nothing tastes as good as skinny feels".
Przynajmniej ja kurwa o niczym nie wiem...a czy ktokolwiek z Was spotkał się z nowym przysłowiem, które zakorzeniło się na trwałe w naszej kulturze, mowie i obyczajach? Bo ja ni chuja nie mogę sobie żadnego przypomnieć...
  • awatar Szymon Piotr: Oj Tata, w mediach robisz i przespałeś gadaniny o propagacji treści? Kiedyś nie było telewizji i internetu. Kiedyś czytać umiała garstka ludzi więc ludzie cytowali książki. Zazwyczaj biblię. A jak jej nie było, to cytowali swojego dziadka albo wioskowego głupka. Dziś masz internet i internetowe memy. Dziś masz filmy i cytaty z nich. Dziś masz reklamy. Twój kumpel i Ty sam z pewnością wymyśliliście nie jedno zajebiste hasło które w Twoim towarzystwie się nawet przyjęło. Ale z milionem „i może frytki do tego” nie wygrasz. Poza tym sam zobacz. Jak wymyślisz takie hasełko i je tutaj rzucisz (a jesteś już jednak rozpoznawalną postacią) to taki ja też powie, że Ty już w innej lidze robisz. Bo mnie zacytuje 20 osób, Ciebie pół pingera :]
  • awatar igniis: "ręce opadają i wszystko co to opaść może" z jakiegoś gejowskiego bloga to wzięłam, spodobało mi się.
  • awatar Margaj: Ja slyszalam, ze siorbaj smierdziucha sie przyjelo :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Trochę mnie to jebie, trochę za bardzo pro eko, ale trochę też chwytające i bardzo ładne narracyjnie. Ot taki mini komiks gdzieś w stylistyce i klimacie trzymający jak "Blankets", chociaż fabularnie absolutnie nie podobny.