Człowiek Warga:
Dobra, a teraz kurewsko trudne zadanie tylko dla maksymalnie spostrzegawczych osób...
Znajdźcie 5 rzeczy różniących te dwa klipy!!!
To naprawdę będzie ciężka sprawa, gdyż klip grupy Pewex tak bardzo zbliżył się w kategoriach genialności i fajnego pomysłu do Pona i Sokoła, że różnice zacierają się kompletnie. Błyskotliwy tekst "Dziuni" i lekkość w rymach powoduje, że nawet nie wiem sam czy "Bedę brał cię" nie zostaje zdeklasowane już na samym starcie.
Ok.
Wyłączam ironię.
Jeżeli nie widzicie tego, jak jeden z tych klipów jest bardzo spierdolony pod względem wizualnym, dźwiękowym i lirycznym to wracajcie do Waszych piwnic w Amstetten bitte.
"Dziunia" katuje mnie swoim idiotyzmem, ubermałostkowatością, oraz poczuciem humoru poniżej Tadeusza Drozdy od jakiegoś czasu, bo non-stop słysze to pierdolone "Boom Boom Yo!".
Nasłuchałem i naoglądałem się tego wielokrotnie i nawet jeżeli autorzy mieli dobre zamiary to wyszedł im z tych zamiarów Doktor Mengele badający bliźnięta. Coś kurwa strasznego, miażdżącego moje oczodoły, cewkę, zwieracze i grasicę. Mam nadzieję, że ludzie odpowiedzialni za to i jarający się tym dostaną jakiejś ciężkiej, acz uleczalnej choroby.
Swoją drogą dopiero dzisiaj analizując w głowie ten tekst pomyślałem sobie, że znałem jedną osobę, która tak chujowo rapowała...był to Karramba-niesławny krakowski raper który zasłynął tekstem: "Yes, yes, yes, yes parapapa bang house...w mojej głowie wciąż Miki Maus! Maus Miki Maus Miki Maus Miki Maus...Miki Maus is in the house!".
Wpisałem zaintrygowany Pewex i Karramba w google'u...i moje obawy się sprawdziły!
To on tam kurwa rapuje!!!
W końcu jest na szcycie po tylu latach walki, przepychania się łokciami...to jego innuendo, jego smells like teen spirit, jego killing in the name, jego Chihuahua!
To straszne.
Idę sobie nasypać soli na żołądź.
-
Wróżka Śliweczka:
-
Coin-operated boy:
-
Krzysztof JotKa™:
Pokaż wszystkie (20) ›