Człowiek Warga:
I D E A L N E
Do jazdy na desce, szczególnie, kiedy po 12 latach nauki w końcu nauczyło się skręcać, a że te 12 lat nie poszło całkowicie kurwa w las, to jeszcze do tego można szybko zapierdalać w dół na złamanie karku!
Wspaniale. Szkoda tylko, że zdarza mi się to jedynie raz do roku.
Zapewne gdyby częściej mnie to spotykało to już bym się tak mentalnie tym nie pałował niczym wikary gromnicą.
Uwielbiam to uczcucie, kiedy napierdala słońce, przede mną prawie pusta, zajebiście szeroka trasa, a w uszach słyszę takie rzeczy jak: Deftones, A Perfect Circle, The Cure, Grammatik, Florence and the Machine, Faith No More, he Bloody Beetroots, The Prodigy, Pearl Jam, The Arcade Fire, Foo Fighters, Staind, Łona, czy właśnie kurwa to...
Genialny present funk z niesamowitym feelingiem i rytmem. Nie żadne spedalone, pojacksonowe popłuczyny!
-
Miss Malina:
-
Człowiek Warga:
-
Miss Malina:
Pokaż wszystkie (11) ›