Człowiek Warga:
Ostatnio zauważyłem, że życie mi płynie nie w trybie pór roku, tylko w trybie seriali...
Nie oglądam wszystkich, ale Mishon jedzie zwykle po całości;-)
Polega to na tym, że wspomniana wyżej Mishon męczy mnie o ściągnięcie jakiegoś serialu w stylu, Ruchańsko w sporawej metropolii, Klachara, czy też Oczekujące przeciwieństwa słowa nic.
Ja wówczas ociągam się jak mogę, bo wiem, że to się wiąże z dużą ilością wpisywania różnych rzeczy w google'u, a potem włażeniu na rapidshare czy też hotfile i patrzeniu które linki są dobre, a które chamsko, bezczelnie, prawnie ktoś zlikwidował(No niestety. Jeżeli chodzi o seriale to ostatnio pirace maksymalnie, ale tylko dlatego, że czwarty sezon Lost sprowadziłem na Blu Rayu z Australii za blisko 3 stówy i mam wszystkie sezony Family Guy, American Dad i Futuramy w oryginale, więc mogę!!!

Po długich namowach w końcu zaczynam mozolnie ściągać te niesamowite seriale i kiedy ostatnią transzę wrzucę do folderu to mam spokój względny niczym naród Izraela w 1946.
Względny, bo Mishon łyka te kolubryny serialowe w góra dwa dni i zaczyna się ściąganie następnego sezonu. Potem mam już luz bo więcej do ściągnięcia nie ma. I nagle informacja, że nowy sezon już się zaczyna. I ja wiem już, że czas przemija i mamy nową porę roku...
Dlatego wiem też, że właśnie się zaczęła jesień bo wchodzi nowy Dexter...
Teraz powinien być filmik z Dexterem. Ale nie będzie. Będą za to trzy inne.
Pierwszy pokazuje serial na który nie można liczyć jeżeli chodzi o określenie pór roku. Od niego się jednak wszystko zaczęło.
Drugi pokazuje film, który leciał przed chwilą na Polsacie, a który ma aparycję, anturaż i rozgrywkę godną serialu powyżej.
Trzeci to czysta rozryw, wykon i wypoczyn!
I pamiętaj: Jesteś tym co oglądasz!!!
-
Człowiek Warga:
-
Człowiek Warga:
-
Mishon:
Pokaż wszystkie (12) ›