Człowiek Warga:
Jest taki komiks: Garfield
Znacie?
Na pewno nie.
A tak serio to chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o Garfieldzie. Począwszy od mojego pokolenia, które żyło w Polsce tymi stripami, poprzez następne, którym niestety dane było zapewne widzieć fabularną wersję tego dzieła...
No nieważne. W każdym razie jasnym jest, czym jest ten komiks:
Krótką, zabawną formą mającą na celu wypunktować amerykańskie, leniwo-kanapowe społeczeństwo przerzucające jedynie kanały w telewizorze i smyrgające się po spoconych jajach.
Tak też robi Garfield. Smaga tych ludzi owłosionym odbytem po zraczałych nosach.
I to jest zajebiste. Kryje się w nim taka maksymalnie głębsza matafora, którą dostrzega już mniej osób. Osób, których bawi jedynie sytuacyjny humor w stripach komiksowych. Na podobnej zasadzie do Garfielda działa genialny Calvin i Hobbes, który jest tak na dobrą sprawe, po dłuższym, inteligentnym zastanowieniu bardzo smutno-prawdziwie-zabawnym komiksem. Dlatego też na samym końcu powtórzę dla weteranów Calvina i Hobbesa najsmutniejszy fragment jaki dane mi było przeczytać. Ci co nie czytali nie zrozumieją, więc omińcie 10 obrazek.
A pozostałe 9 obrazków przedstawia kadry z Garfielda.
Bez Garfielda.
Powstał taki projekt, który gumuje wszystkie Garfieldy i jego wypowiedzi zostawiając samego Jona.
I dopiero wówczas można zrozumieć jak bardzo dziwnie-psychodelicznie-smutny jest ten komiks...
Znacie?
Na pewno nie.
A tak serio to chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o Garfieldzie. Począwszy od mojego pokolenia, które żyło w Polsce tymi stripami, poprzez następne, którym niestety dane było zapewne widzieć fabularną wersję tego dzieła...
No nieważne. W każdym razie jasnym jest, czym jest ten komiks:
Krótką, zabawną formą mającą na celu wypunktować amerykańskie, leniwo-kanapowe społeczeństwo przerzucające jedynie kanały w telewizorze i smyrgające się po spoconych jajach.
Tak też robi Garfield. Smaga tych ludzi owłosionym odbytem po zraczałych nosach.
I to jest zajebiste. Kryje się w nim taka maksymalnie głębsza matafora, którą dostrzega już mniej osób. Osób, których bawi jedynie sytuacyjny humor w stripach komiksowych. Na podobnej zasadzie do Garfielda działa genialny Calvin i Hobbes, który jest tak na dobrą sprawe, po dłuższym, inteligentnym zastanowieniu bardzo smutno-prawdziwie-zabawnym komiksem. Dlatego też na samym końcu powtórzę dla weteranów Calvina i Hobbesa najsmutniejszy fragment jaki dane mi było przeczytać. Ci co nie czytali nie zrozumieją, więc omińcie 10 obrazek.
A pozostałe 9 obrazków przedstawia kadry z Garfielda.
Bez Garfielda.
Powstał taki projekt, który gumuje wszystkie Garfieldy i jego wypowiedzi zostawiając samego Jona.
I dopiero wówczas można zrozumieć jak bardzo dziwnie-psychodelicznie-smutny jest ten komiks...



-
Margaj:
-
gorzka żołądkowa:
-
Człowiek Warga:
Pokaż wszystkie (3) ›