Człowiek Warga:
Człowiek Warga:
Kamiennie zapłakałem tocząc smrodliwą skałę
Z mych powiek przenajświętszych co w marcu doskonałe
Jak rosa pełna błota, jak świeca z knotem w jawnie
Osoczem obryzganej, poniekąd ważnej sprawie
W której się spotkaliśmy i zmysły nasze prędkie
Dotarły do kamienia co pękł jak wrzód na ręce
Zczerniałej od niechcenia pokrytej litym głazem
Co płynie wręcz ze wzgórza skazany na zagładę
Przez wichry, spermę, ciało. Przez moc i nieskończone
Chęci ptasiego siewu i z ochłapów koronę
Cierniami nie pokrytą. Pokrytą zaś nasieniem
Z twych lędźwi nieodkrytych, wrośniętych głazem we mnie.
Dombro:
Dawno nie było eklektycznych wywodów Człowieka Wargi, ale nie zmienia to faktu, że powinien spierdalać do piwnicy, ale już!!!
Tak.
Znowu byłem na Powązkach na spacerze z Tymonem. Uważam, że jest to jedno z najgenialniejszych miejsc dokąd można zaprowadzić dziecko w wózku. Przede wszystkim jest niedaleko domu(mojego oczywiście;-), poza tym panuje tam permanentny cień, który dają drzewa, jest cicho, a faktura nawierzchni powoduje drgania wózka wprowadzające szybko dzieciaka w stan snu;-)
Co prawda ja już mam problem, bo choć Powązki są w kurwę dużym cmentarzem, to praktycznie 50% najlepszych rzeczy na nich już widziałem. Oczywiście z nimi jest trochę jak z filmami z Maklakiewiczem i Himilsbachem: Za każdym razem można odkryć coś nowego, coś co na pierwszy rzut oka nie było w ogóle ciekawe, a nagle staję się arcyuberultrazajebiste.
Dlatego nie zaprzestanę chodzenia w tamto miejsce i robienia od czasu do czasu jakichś fot, choć już zapewne w mniejszej ilości.
A z drugiej mańki:
Mając lat 15 i uczęszczając do liceum zadawałem się z przeróżnymi ludźmi. Potrafiłem się doskonale odnaleźć w każdym środowisku i znaleźć wspólny język z każdą mniejszością. Niektórzy to byli żule, niektórzy to byli true skate'ci, niektórzy skinheadzi, inni to panczaki, jeszcze inni to metale. I właśnie kiedyś moich dwóch "kolegów" metali zaproponowało mi wypad na cmentarz w celu poniszczenia grobów i porobienia sobie zdjęć nad nimi.
Z racji tego, że potrafię z ludźmi danej klasy, gatunku i typu rozmawiać w sposób w jaki oni rozmawiają to byli przekonani, że to będzie dla mnie mistrzowska idea.
Och jakże się dziwili kiedy nie poparłem ich pomysłu, a wręcz opierdoliłem ich z góry na dół i powiedziałem, że jeżeli dowiem się, że byli na tym cmenatrzu i coś zrobili, to mają gwarantowany, nieziemski wręcz wpierdol. Chyba ich to przekonało bo więcej o takich pomysłach nie słyszałem. Za to wpierdol dostali wielokrotnie. Jeden nawet z drutami w szczęce wylądował w szpitalu.
Nie z mojego powodu oczywiście, ale zawsze.
Czasem trzeba upić gówna z wylewającego się kibla, nawet kiedy to nie jest nasze gówno ale to my spuściliśmy wodę;-)
Słuszna sentencja.
A poniżej zdjęcia
Kamiennie zapłakałem tocząc smrodliwą skałę
Z mych powiek przenajświętszych co w marcu doskonałe
Jak rosa pełna błota, jak świeca z knotem w jawnie
Osoczem obryzganej, poniekąd ważnej sprawie
W której się spotkaliśmy i zmysły nasze prędkie
Dotarły do kamienia co pękł jak wrzód na ręce
Zczerniałej od niechcenia pokrytej litym głazem
Co płynie wręcz ze wzgórza skazany na zagładę
Przez wichry, spermę, ciało. Przez moc i nieskończone
Chęci ptasiego siewu i z ochłapów koronę
Cierniami nie pokrytą. Pokrytą zaś nasieniem
Z twych lędźwi nieodkrytych, wrośniętych głazem we mnie.
Dombro:
Dawno nie było eklektycznych wywodów Człowieka Wargi, ale nie zmienia to faktu, że powinien spierdalać do piwnicy, ale już!!!
Tak.
Znowu byłem na Powązkach na spacerze z Tymonem. Uważam, że jest to jedno z najgenialniejszych miejsc dokąd można zaprowadzić dziecko w wózku. Przede wszystkim jest niedaleko domu(mojego oczywiście;-), poza tym panuje tam permanentny cień, który dają drzewa, jest cicho, a faktura nawierzchni powoduje drgania wózka wprowadzające szybko dzieciaka w stan snu;-)
Co prawda ja już mam problem, bo choć Powązki są w kurwę dużym cmentarzem, to praktycznie 50% najlepszych rzeczy na nich już widziałem. Oczywiście z nimi jest trochę jak z filmami z Maklakiewiczem i Himilsbachem: Za każdym razem można odkryć coś nowego, coś co na pierwszy rzut oka nie było w ogóle ciekawe, a nagle staję się arcyuberultrazajebiste.
Dlatego nie zaprzestanę chodzenia w tamto miejsce i robienia od czasu do czasu jakichś fot, choć już zapewne w mniejszej ilości.
A z drugiej mańki:
Mając lat 15 i uczęszczając do liceum zadawałem się z przeróżnymi ludźmi. Potrafiłem się doskonale odnaleźć w każdym środowisku i znaleźć wspólny język z każdą mniejszością. Niektórzy to byli żule, niektórzy to byli true skate'ci, niektórzy skinheadzi, inni to panczaki, jeszcze inni to metale. I właśnie kiedyś moich dwóch "kolegów" metali zaproponowało mi wypad na cmentarz w celu poniszczenia grobów i porobienia sobie zdjęć nad nimi.
Z racji tego, że potrafię z ludźmi danej klasy, gatunku i typu rozmawiać w sposób w jaki oni rozmawiają to byli przekonani, że to będzie dla mnie mistrzowska idea.
Och jakże się dziwili kiedy nie poparłem ich pomysłu, a wręcz opierdoliłem ich z góry na dół i powiedziałem, że jeżeli dowiem się, że byli na tym cmenatrzu i coś zrobili, to mają gwarantowany, nieziemski wręcz wpierdol. Chyba ich to przekonało bo więcej o takich pomysłach nie słyszałem. Za to wpierdol dostali wielokrotnie. Jeden nawet z drutami w szczęce wylądował w szpitalu.
Nie z mojego powodu oczywiście, ale zawsze.
Czasem trzeba upić gówna z wylewającego się kibla, nawet kiedy to nie jest nasze gówno ale to my spuściliśmy wodę;-)
Słuszna sentencja.
A poniżej zdjęcia
Powązkowy klasyk
Tutaj również
A to mnie zaszokowało...jakiś kurwa egipski gropowiec!
Ich Troje
Dupa dup
Legalna pedofilia
Zajebisty nagrobek
To już nie Powązki...zachęciłą mnie strasznie ta reklama...kolejną dziarę robie u nich!
O tutaj na brzuchu!(Foto by Mishon)
A Tymonowi koło jeszcze małego chujka to lata i sam sprawdza co powinien robić w tym wieku(Foto również by Mishon;-)



-
Mishon:
-
niewierna_ja - smutek mam we krwi:
Pokaż wszystkie (2) ›