Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 3 sierpnia 2010

Liczba wpisów: 2

dombro
 
Człowiek Warga: Człowiek Warga:
Kamiennie zapłakałem tocząc smrodliwą skałę
Z mych powiek przenajświętszych co w marcu doskonałe
Jak rosa pełna błota, jak świeca z knotem w jawnie
Osoczem obryzganej, poniekąd ważnej sprawie
W której się spotkaliśmy i zmysły nasze prędkie
Dotarły do kamienia co pękł jak wrzód na ręce
Zczerniałej od niechcenia pokrytej litym głazem
Co płynie wręcz ze wzgórza skazany na zagładę
Przez wichry, spermę, ciało. Przez moc i nieskończone
Chęci ptasiego siewu i z ochłapów koronę
Cierniami nie pokrytą. Pokrytą zaś nasieniem
Z twych lędźwi nieodkrytych, wrośniętych głazem we mnie.

Dombro:
Dawno nie było eklektycznych wywodów Człowieka Wargi, ale nie zmienia to faktu, że powinien spierdalać do piwnicy, ale już!!!

Tak.
Znowu byłem na Powązkach na spacerze z Tymonem. Uważam, że jest to jedno z najgenialniejszych miejsc dokąd można zaprowadzić dziecko w wózku. Przede wszystkim jest niedaleko domu(mojego oczywiście;-), poza tym panuje tam permanentny cień, który dają drzewa, jest cicho, a faktura nawierzchni powoduje drgania wózka wprowadzające szybko dzieciaka w stan snu;-)
Co prawda ja już mam problem, bo choć Powązki są w kurwę dużym cmentarzem, to praktycznie 50% najlepszych rzeczy na nich już widziałem. Oczywiście z nimi jest trochę jak z filmami z Maklakiewiczem i Himilsbachem: Za każdym razem można odkryć coś nowego, coś co na pierwszy rzut oka nie było w ogóle ciekawe, a nagle staję się arcyuberultrazajebiste.
Dlatego nie zaprzestanę chodzenia w tamto miejsce i robienia od czasu do czasu jakichś fot, choć już zapewne w mniejszej ilości.

A z drugiej mańki:
Mając lat 15 i uczęszczając do liceum zadawałem się z przeróżnymi ludźmi. Potrafiłem się doskonale odnaleźć w każdym środowisku i znaleźć wspólny język z każdą mniejszością. Niektórzy to byli żule, niektórzy to byli true skate'ci, niektórzy skinheadzi, inni to panczaki, jeszcze inni to metale. I właśnie kiedyś moich dwóch "kolegów" metali zaproponowało mi wypad na cmentarz w celu poniszczenia grobów i porobienia sobie zdjęć nad nimi.
Z racji tego, że potrafię z ludźmi danej klasy, gatunku i typu rozmawiać w sposób w jaki oni rozmawiają to byli przekonani, że to będzie dla mnie mistrzowska idea.
Och jakże się dziwili kiedy nie poparłem ich pomysłu, a wręcz opierdoliłem ich z góry na dół i powiedziałem, że jeżeli dowiem się, że byli na tym cmenatrzu i coś zrobili, to mają gwarantowany, nieziemski wręcz wpierdol. Chyba ich to przekonało bo więcej o takich pomysłach nie słyszałem. Za to wpierdol dostali wielokrotnie. Jeden nawet z drutami w szczęce wylądował w szpitalu.
Nie z mojego powodu oczywiście, ale zawsze.
Czasem trzeba upić gówna z wylewającego się kibla, nawet kiedy to nie jest nasze gówno ale to my spuściliśmy wodę;-)
Słuszna sentencja.
A poniżej zdjęcia
  • awatar Mishon: niestety jedyny dostępny wzór to ten zając jarający szluga, kolczyk dostaniesz gratis
  • awatar niewierna_ja - smutek mam we krwi: chyba jestem jednak nekrofilką bo lubię te Twoje zdjęcia cmentarne :p
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: GOD OF WAR III

Przeszedłem dwa dni temu i jestem z tego dumny, bo już chyba od dwóch miesięcy nie ukończyłem gry w całości. Zawsze było za mało czasu, celu, no i gry dosyć szybko mi się nudziły.
A z God of war 3 było trochę inaczej, chociaż momenty nudy też się zdarzały.
To nie jest wina gry, a jedynie moja, gdyż zaprzestałem trophy huntingu i już nie wchłaniam gier na 100%, a co za tym idzie nie przechodzę ich po kilka razy. Nie mam po prostu na to czasu.
Do God of war więc podchodziłem etapami, bo gra jest naprawdę w pizdę dobra, krwawa i świetnie zrobiona, ale, ale, ale nie jest właściwie w ogóle odkrywcza. to powodowało moje zawieszki w postępach. God of War III nie rewolucjonizuje rynku. Równie dobrze można byłoby podciągnąć grafikę w dwójce do HD. Oczywiście są tam nowe rozwiązania, nowe elementy, ale mamy dalej właściwie to samo, tylko z większa ilością wiader posoki.
Pozytywnie nawet zaskoczył mnie polski dubbing Kratosa w wykonaniu samego Lindy. Oczywiście nie umywa się do oryginału, który jest nieziemsko mięsny, ale daje dziadek Boguś radę. Zalatuje co prawda trochę mu w głosie Psią sierścią, ale i tak uważam, że jest to jeden z lepiej podłożonych głosów w historii gier w Polsce.
Fabuła jest oczywista, naiwna i zwyczajna, ale po tego typu produkcji fabuły się za bardzo nie oczekuje. Oczekuje się klimatu, świetnego sterowania i całkowicie miłego gameplayu. I to właśnie otrzymujemy. To gra idealna dla zakompleksionych nastolatków potajemnie walących konie i dostających regularnie wpierdol od żuli z osiedla. Tu się naruchają i ponakurwiają innych. Ale nie będzie to nic mega zaskakującego. nie uświadczą jakiegoś większego szoku, bo społeczeństwo przywykło do tego typu brutalności. kiedyś wystarczyło dziesięć, czerwonych pikseli w grze i już był szok. teraz nie szokuje specjalnie nawet wyrywane oko cyklopa, które wychodzi wraz z mięśniami i litrami krwi. Tak na dobra sprawę to jedynie scena poniżej wzbudziła we mnie większe emocje, bo chyba w historii gier nie widziałem napierdalania kogoś z subiektu osoby napierdalanej. Fajna sprawa i zajebiście zrobiona.
Zatem jeżeli lubicie God Of war to tą część też polubicie ale nie zesracie się w pieluchę, a jeżeli nie mieliście nigdy styczności wcześniej, to spokojnie możecie sięgnąć po tą pozycję i zesrać się ze szczęścia albo w pieluchomajtki, albo bezpośrednio na własne stopy.



A dodatkowo śmierć Hadesa, Heliosa i trochę Hermesa;-)

  • awatar W Granatowych Kąkola: Jak pierwszy raz dowiedziałam się że będzie polski dubbing i że Linda będzie Kratosem to zniechęciłam się do gry, od lat jestem przyzwyczajona do angielskiego w grach, ale nie mogłam się oprzeć GOW więc i tak nabyłam grę i powiem że Linda z resztą pozytywnie mnie zaskoczyli:)
  • awatar Człowiek Warga: @Lasciate ogni speranza, voi ch'entrate: Mnie także. Żebrowski również. Właściwie w każdej grze gdzie jest mozliwośc to wyłączam polski dubbbing. Przechodziłem Uncharted 2 i Killzone 2 po angielsku bo nie chciało mi się słuchać chujowego voice actingu i frustrowac. jedynie do GOFIII tak otwarcie podszedłem i nie żałuję.
  • awatar W Granatowych Kąkola: @Człowiek Warga: Co ja przeżyłam jak słuchałam dubbingu w Kilzone II, nie postarali się, miałam chociaż nadzieję na śmiech a tu tylko irytacja. Ja też zawsze wyłączam nasze "głosy", lepiej to wydzodzi po angielsku.
Pokaż wszystkie (4) ›