Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 29 lipca 2010

Liczba wpisów: 1

dombro
 
Człowiek Warga: Poprzedni wpis był o gejostwie więc pozostańmy na chwilę przy tym temacie:

Ostatnio zastanawiałe się jaki odsetek hip-hopowców, raperów, skate'ów itp to geje...
No bo na przykład weźmy takich rasowych nazioli, którzy często swoje ciągoty próbują ukryć poprzez absolutne wyparcie i nienawiść w stronę miękkich nadgarstków.
U nich to oczywiste, że jakieś 10% to pedały.
Natomiast nie mam bladego pojęcia jak jest z ludźmi siedzącymi w kulturze hip-hopu. O tym się po prsotu nie mówi. To tak jak ze sportowcami...
Nie widziałem jeszcze nigdy prawdziwego, gangstera, który by rapował o tym jak to lubi być porządnie zerżnięty w dupę i jak mu się nie podoba nowy błyszczyk(chociaż podobne teksty jednak powstają;-).
Nie widziałem takich rzeczy nigdy, natomiast porno ze skinheadami jak najbardziej;-)
Zatem pytanie dalej pozostaje otwarte: Jaki jest procent facetów lubiących ssać penisy w kulturze facetów lubiących za duże spodnie i bluzy?
Ile procentowo na świecie jest mniejszości seksualnych? 5 procent? 10 procent? jakoś pewnie tak. Więc zróbmy symulację. Weźmy bezpieczne 7% mniejszości ogółu i umieśćmy je w 2001 roku, kiedy to hip-hop w Polsce miał się chyba najlepiej. Załóżmy, że jedna na dwieście pięćdziesiąt osób w Polsce miała do czynienia z tą kulturą, a że było nas coś koło czterdziestu milionów to wychodzi proste rozwiązanie:
Z czterdziestu milionów Polaków w kulturze HH siedziało gdzieś 160.000 osób.
Weźmy te 7% i odejmijmy jeden procent na jakieś dewiacje, oraz na wszelki wypadek ten jeden nieszczęsny procent.
Wychodzi nam pięć procent ze 160.000 osób, czyli 8.000 osób.
Załóżmy, że nawet jeden procent z tego to raperzy...
Zatem mamy 80 spedalonych raperów w roku 2001!!!
Którzy oczywiście nigdy w życiu się nie ujawnią. To może być każdy...może to być Tede, może to być Sokół, może to być Eldo, może to być Joka, może to być ktokolwiek. (Oprócz Hirka Wrony, który się z tym nie kryje specjalnie;-) Niekoniecznie musi, ale może.
Zatem czy gejostwo istnieje w polskim HH? Oczywiście, że tak. Tak jak wszędzie. Tylko tutaj starają się bardziej zacierać ślady...
Aż do niedawna...

Pojawiła się grupa, która śladów nie zaciera i mówi jasno i wyraźnie o tym kim są, co robią i jak na nich patrzeć. Nie wybrali oczywistej drogi coming outowej i troszkę pokluczyli, ale dali ewidentnie do zrozumienia to na co wszyscy czekali.
Ta zagadka słowna w końcu została rozwiązana i już wiadomo co oznacza JP100%...
Jestem Pedałem na Sto Procent!!!
Serdeczne brawa i gratulki dla wszystkich, którzy się odważyli przyznać.
Co prawda na Europride nie byli, ale to tylko kwestia czasu;-)

A dla Was wygrzebana rzecz z podstawówkowego rynsztoku. Kiedy Puff...P...Did...Kiedy ten bogaty czarnuch w okularach śpiewał o Notoriousie powstał jeden z pierwszych, polskich przemodelowań hitowych. Pałowaliśmy się tym chyba w szóstej, albo siódmej klasie. Do dziś zachowało to pewną głębię i jedna z osób współpracujących przy tym według statystyk była zapewne gejem.

  • awatar gorzka żołądkowa: bałam się tego bałwana (?) z gb :( dzięki za przypomnienie traumy ;P co do wpisu-jak zobaczyłam cyferki to wymiękłam-to nie na mój łeb :P
  • awatar Człowiek Warga: @chodźmy w deszcz: TO NIE BAŁWAN!!! To Piankowy Marynarzyk!!!
  • awatar drapieeznik: rozwalily mnie firmowe buty Mietka.xD
Pokaż wszystkie (11) ›