Człowiek Warga:
UWIELBIAM ŚMIESZNY DUBBING!
Nienawidzę nieśmiesznego. W ogóle absolutnie wkurwia mnie dubbing w filmach, grach, bajkach. Za to wręcz kocham dubbing zrobiony specjalnie z jajem, chujowo, śmiesznie, fajnie, amatorsko i profesjonalnie.
Nienawidzę syntezatorów mowy takich jak IVONA, więc tego typu produkcje są u mnie z góry przegrane.
Wielbię za to produkcje typu "Borewicz", które jadą taką straszną amatorką montażowo-tekstowo-obrazkową, ale mają za to tak kurwa maksymalnie niepowtarzalny urok i po chuju pana zajebisty wydźwięk, że wszystkie niedoskonałości idealnie rekompensują.
Uwielbiam w tym wypadku również Grzegorza Halamę i Marka Grabie (Grabiego? fuck. I dunno) którzy odpierdalają kawał dobrej, a przede wszystkim śmiesznej roboty w tej dziedzinie. Miedzy innymi w "Było sobie porno", które macie poniżej.
Kocham dubbing robiony z przekrętką. Głupi i bezsensowny, ale przez to zajebisty. Tu z kolei mogę sypnąć filmem Kung Pow, który sam w sobie wybitny nie jest i sceny animowane wypadają blado jak blady chuj Krzysztofa Olewnika, ale nadrabia za to wstawkami ze starych filmów i niesamowicie rozpierdalającym dubbingiem do nich! Niestety nie znalazłem tych najzajebistszych momentów, ale jakieś tam są
Sam osobiście przekurwakosmicznie lubię uprawiać dubbing. Zwykle, kiedy na imprezie czy czymś w podobie jesteśmy z Człowiekiem Rozpierdolem odpowiednio zrobieni, to idzie to nam jak z płatka. Ostatnio zdubbingowaliśmy na żywca około 40 minut z filmu 2012. Zresztą bardzo dobrze, bo przynajmniej fabuła zrobiła się bardziej spójna;-)Niestety nie rejestrujemy tego na niczym gdyż nie posiadam budki lektorskiej w domu, ale jak tylko dorywam jakąś i mam okazję coś zrobić fajnego to wchodze w to jak Maria Schneider palcami w Marlona Brando w "Ostatnim tangu w Paryżu"...
Większość rzeczy jest absolutnie nieemitowalna, chociaż na bloga bym kiedyś wrzucił. Zwykle sa to te najzabawniejsze kawałki, które powstają na absolutnym free i na całkowitym longu;-)
Poniżej zaś macie rzeczy, które robiłem ostatnio i z których jestem dumny. W tym jednym kłapy się nie zgadzają, ale pomysł też jest inny i bliżej tu do śpiewania niż do dubbingu, ale chuj;-)
Oto Vox Populi Vargi!
szymon.plejada.pl/(…)odc9_seria_x,wideo.html…
szymon.plejada.pl/(…)odc12_seria_x,wideo.html…
Trochę nasrałem tu plików...ciekawe czy się wszystkie wgrały;-)
A tak poza tym...0:6...? Panowie...proszę Was już nie grajcie więcej w nogę.
Nienawidzę nieśmiesznego. W ogóle absolutnie wkurwia mnie dubbing w filmach, grach, bajkach. Za to wręcz kocham dubbing zrobiony specjalnie z jajem, chujowo, śmiesznie, fajnie, amatorsko i profesjonalnie.
Nienawidzę syntezatorów mowy takich jak IVONA, więc tego typu produkcje są u mnie z góry przegrane.
Wielbię za to produkcje typu "Borewicz", które jadą taką straszną amatorką montażowo-tekstowo-obrazkową, ale mają za to tak kurwa maksymalnie niepowtarzalny urok i po chuju pana zajebisty wydźwięk, że wszystkie niedoskonałości idealnie rekompensują.
Uwielbiam w tym wypadku również Grzegorza Halamę i Marka Grabie (Grabiego? fuck. I dunno) którzy odpierdalają kawał dobrej, a przede wszystkim śmiesznej roboty w tej dziedzinie. Miedzy innymi w "Było sobie porno", które macie poniżej.
Kocham dubbing robiony z przekrętką. Głupi i bezsensowny, ale przez to zajebisty. Tu z kolei mogę sypnąć filmem Kung Pow, który sam w sobie wybitny nie jest i sceny animowane wypadają blado jak blady chuj Krzysztofa Olewnika, ale nadrabia za to wstawkami ze starych filmów i niesamowicie rozpierdalającym dubbingiem do nich! Niestety nie znalazłem tych najzajebistszych momentów, ale jakieś tam są
Sam osobiście przekurwakosmicznie lubię uprawiać dubbing. Zwykle, kiedy na imprezie czy czymś w podobie jesteśmy z Człowiekiem Rozpierdolem odpowiednio zrobieni, to idzie to nam jak z płatka. Ostatnio zdubbingowaliśmy na żywca około 40 minut z filmu 2012. Zresztą bardzo dobrze, bo przynajmniej fabuła zrobiła się bardziej spójna;-)Niestety nie rejestrujemy tego na niczym gdyż nie posiadam budki lektorskiej w domu, ale jak tylko dorywam jakąś i mam okazję coś zrobić fajnego to wchodze w to jak Maria Schneider palcami w Marlona Brando w "Ostatnim tangu w Paryżu"...
Większość rzeczy jest absolutnie nieemitowalna, chociaż na bloga bym kiedyś wrzucił. Zwykle sa to te najzabawniejsze kawałki, które powstają na absolutnym free i na całkowitym longu;-)
Poniżej zaś macie rzeczy, które robiłem ostatnio i z których jestem dumny. W tym jednym kłapy się nie zgadzają, ale pomysł też jest inny i bliżej tu do śpiewania niż do dubbingu, ale chuj;-)
Oto Vox Populi Vargi!
szymon.plejada.pl/(…)odc9_seria_x,wideo.html…
szymon.plejada.pl/(…)odc12_seria_x,wideo.html…
Trochę nasrałem tu plików...ciekawe czy się wszystkie wgrały;-)
A tak poza tym...0:6...? Panowie...proszę Was już nie grajcie więcej w nogę.




-
adela:
-
Margaj:
-
musztardka:
Pokaż wszystkie (8) ›