Człowiek Warga:
Kocham ludzi z pasją i z talentem.
A najbardziej kocham tych, których pasja w ogóle nie oscyluje w granicach moich umiejętności, a ich talent jest daleko, daleko w innej lidze niż moja.
To takie zabezpieczenie.
Bo nienawidze ludzi, którzy są lepsi ode mnie w tej dziedzinie którą sobie obrałem za drogę życiową.
Bardzo ludzka reakcja obronna;-)
Dlatego na przykład uwielbiam Parkourowców. Ni chuja nie przeskoczyłbym równo płotka, a co dopiero z dachu na dach i za to ich podziwiam.
Uwielbiam oglądać coś na czym się nie znam, ale mnie fascynuje z bezpiecznej odległości. To tak jak z lataniem samolotami.
Abstrahując jednak od sympatii i ideologii: parkour ma w sobie coś niesamowitego. Coś niespotykanego. Coś niebotycznego. Taką wewnętrzną wolność. Spotkałem w życiu paru parkorouwców. Niestety byli totalnymi kretyno-żulami i gdyby nie pewien artyzm przeskakiwania przez poręcze byliby nikim istotnym przy wnoszeniu kultury w urbanizację.
Nie wszyscy oczywiście są tacy. Sam parkour ma sporo ideologii w sobie i fabularyzacji. Ale jest jak balet, który nie potrzebuje sceny tylko sam sobie ją tworzy.
Dlatego też uwielbiam Mirror's Edge ze swoja stylistyką, tempem i realizmem.
Oczywiście nigdy nie będe tak skakał i nawet nie mam specjalnej ochoty, żeby próbować, ale koleś poniżej jest kurwa geniuszem...
-
Margaj:
-
SweetSunnyD:
-
Betty.:
Pokaż wszystkie (3) ›