Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 19 kwietnia 2010

Liczba wpisów: 4

dombro
 
Człowiek Warga: NIENAŻESZKURWAWDUPĘWIDZĘ ZESPOŁU AKURAT!!!

Po prostu rzygam tą miałką, płytką papką i infantylnymi, pseudooffowymi tekstami.
Chuj mnie bierze, kiedy słyszę te jebliwe wokalizy, prymitywne gitary i ordynarną zrzynę z zespołów, które też zresztą zerżnęły swoje numery z innych, wcale nie lepszych od nich zespołów.
Słabiutko...
Tak jak jeszcze czasem coś z lekkim bólem, ale przełknę Happysad i tak jak lubie niektóre starsze kawałki Pidżamy Porno(Nie mówię o ich całkiem starych, punkowych płytach, które były wcale niezłe), tak po prostu nie znoszę tych pierdolonych wesołych i smutnych pioseneczek zespołu Akurat.
Oprócz jednego wyjątku.
Pewnie wiecie już jakiego.
Zresztą, żeby było śmieszniej to oczywiście nie jest ich tekst, tylko pewneg pedała, pedofila, Żyda,(Dopiszczcie sobie jeszcze jakąś stereotypową obrazę), a przede wszystkim zajebistego poety Juliana Tuwima.
Sam tekst ma w sobie jakąś taką moc i tak właściwie każdy może to zaśpiewać z tym samym skutkiem.
Nie kurwa. Nie może.
Próbowały zrobić to dwa wspaniałe muzycznie i genialne technicznie zespoły, czyli Liberum Veto i Włochaty. Niestety Ci mistrzowie pięciolinii i lordowie akordów nie wykazali się emocjonalnie w tym tekście i brzmi to tak, jakby ktoś uderzał jajkami o drut kolczasty(tudzież odsłoniętą łechtaczką).
Akurat akurat w tym numerze przechodzą samych siebie.
Podejrzewam, że nawet nie zdają sobie z tego sprawy.
Dawno nie słyszałem, żeby ktoś zaśpiewał utwór z taką determinacją, zaangażowaniem i uczuciem. Jest tam wszystko: Pasja, patriotyzm, zdrowa pompatyczność i jakiś smutek. Wszystko zrobione naprawdę kurwa mać dobrze bez wymuszenia i sztucznej blazy.
Najlepsze jest to, że wszystkim ludziom, których znam, ten numer się podoba niezależnie od tego czy są fanami Manieczek, czy Behemotha.
Nawet sama Mishon(Która Grabażowi z chęcią wyrwałaby prącie i wrzuciła do islandzkiego wulkanu, oraz cofnęłaby czas i załatwiła wokaliście Happysad miejsce w pierwszym rzędzie TU-154) bardzo lubi ten utwór.
Bo on ma w sobie kurwa po prostu coś.
Jest zajebisty.
Ale nie pierdolmy się dłużej w tańcu:

  • awatar Coin-operated boy: na żywo im ten numer zajebiście wychodzi, jak pod koniec wpada koleś z megafonem i w ogóle. ale ogólnie nie rozumiem fascynacji chyba całego środowiska akademickiego tym zespołem, no nie rozumiem.
  • awatar Człowiek Warga: @Coin-operated boy: O! Tego mi brakowało!!! MUZYKA DLA STUDENTÓW!!! Tak można po rpostu określić ich twórczość. Kto czytał Wilqa, ten wie kim są studenci...
  • awatar Miss Malina: nie znoszę Akurat, Pidżamy Porno i szczerze nienawidze Happysad i ohydnej maniery wokalisty. FFFFFUUUUUUUUUUUJJJJJJJJ.
Pokaż wszystkie (14) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Lubię Grammatik.
Kiedyś nie lubiłem.
Kiedyś nie lubiłem nawet pierwszej płyty Kalibra, a to dlatego, że byłem jawnym ignorantem, który im coś bardziej znane i popularne tym mniej chętniej po to sięgał.
A skoro nie sięgał, to nie znał.
A skoro nie znał to ignorował.
A skoro ignorował to nie lubił.
Uroboros...
Tak samo było z Grammatikiem. Dopiero jak ucichła na nich moda to sięgnałem po ich dyskografię i bardzo miło się zaskoczyłem.
Co prawda często wkurwia mnie przeintelektualizowano-religijny ton Elda i prostackie, źle zarymowane wersy JotUZeta, ale ogólnie rzecz biorąc chłopcy dają radę aż miło. A czemu ten utwór wrzucam? Bo słuchałem go dzisiaj rano w samochodzie! Jest też prosty, wręcz minimalistyczny, no i ma jeden z moich ulubionych zdań w ogóle w przemyśle muzycznym. Życiowe, prawdziwe, brutalne i po prostu poetyckie;-)

“Spokojnie, chcesz? To oddam Ci swój bagaż i popatrzę z boku jak szybko się wypierdalasz...”



Tylko błagam...nie patrzcie na ten żałosny pokaz slajdów...zamiast tego zobaczcie jak zwykle prześmieszne obrazki, które wklejam poniżej.

  • awatar Ein Traum: Ten jednorożec przypomina mi traumatyczne przeżycie jakim było obejrzenie Unicorn- Goodbye Horses na yt :B
  • awatar Człowiek Warga: @Ein Traum: Nie wiem co to, ale Goodbye Horses w wykonaniu Q-Lazarussa to mistrzostwo świata!
  • awatar obzerver: Zawsze kurwa to samo... nie lubię ale po chwili jednak uwielbiam, ten styl już męczy i utworem się nie popisałeś takie w chuj to prostackie i takie tępe, wole to www.youtube.com/watch?v=DxZ13eVsmCM lub stare nagrania Łony
Pokaż wszystkie (12) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Sztuka jest czymś kurwa fenomenalnym.
Sztuka w XXI wieku jest czymś zwykłym.
Z racji spowszednienia.
Internet upłycił sztukę masymalnie. Kiedyś którąkolwiek z prac poniżej, wjebanoby do Luwru.
Dzisiaj jest ich od pyty w sieci i się w ogóle nie liczą. Podchodzi się do nich na zasadzie: "O! Zajebiste! fajna grafika". A potem się od nich odchodzi i zapomina.
Ewentualnie robi sobie z nich awatara, albo tło pulpitu.

Sztuka jest nazwiskiem.
Sztuka XXI wieku jest anonimowa.
Nikt z namaszczeniem nie przesyła sobie z ust do ust nazwisk jej twórców.
Są anonimowi jak cały internet.
Po prostu sobie są. Istnieją jako ciekawy, ładny obrazek na który sobie popatrzymy, ale niekoniecznie wykupimy wycieczkę, żeby go zobaczyć na żywo.

Sztuka jest combrem jagnięcym z kawiorem i pastą pomarańczową.
Sztuka XXI wieku jest chlebem.
Nikt jej nie połyka tak jak łykać powinien.
Chwilę ją pożuje, po czym sięga po drugą pajdę, z wierzchu lepszą niz poprzednia, jednak okazującą się taką samą pajdą. W jego mniemaniu.

Ale z drugiej strony...
Ciekawe ile epickich, legendarnych, niesamowitych, przejebanych dzieł ludzkość nie zauważyła...?
Co zatem lepsze? Większa dostępność, ale spłycenie wartości, czy większe wartości za mniejszą dostępnośc?
Chuj go wie.
Poniżej kilka...sztuk sztuk;-)
  • awatar Bafka: Ten wpis zajebiscie ci sie udal.
  • awatar adela: ano ładny wpis. a sztuka dzisiejsza jest chlebem. a chleba tego od cholery.
  • awatar Człowiek Warga: @BlogUsuniety: czekam na butelkę zatem
Pokaż wszystkie (8) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Kocham crapowate filmy!
To tak jak kochać kupy.
Dlatego uwielbiam serial "Pierwsza Miłość".
Niby syf, kiła i plugastwo, a jednak człowiek patrzy, chociażby po to, żeby pośmiać się z absurdu jakim jest oglądanie tego szitu. Chociazby po to, zeby obejrzeć niesamowita gre Łukasza Płoszajskiego. Chociażby po to, aby nacieszyć się wiarygodnymi dialogami.
Potem człowiek zadaje sobie pytanie: Na chuj ja to oglądam? I zalicza facepalma przełączając kanał.
Po 5 minutach jednak wraca.
Tak samo jest z kinem klasy B, albo nawet C.
Chce i nie chce się tego oglądać. To okrutna rozterka, ale jakże zabawna.
Poniżej przykład czegoś, od czego wzroku nie da się oderwać, a potem następuje refleksja i dogłebna analiza.
Polecam obejrzeć ten fragment w różnych stanach świadomości.

  • awatar Mafoizo(Magdalena F.): Ja lubię oglądać "horrory" i filmy z dużą ilością kiepskich efektów specjalnych. Ubaw po pachy. :]
  • awatar Anukett: ja mam tak z "Pierwsza Miłością " :))) znienacka zaczynam oglądac i mnie wciąga co paręnaście odcinków
  • awatar kość: a ja bardzo lubie majke choc mnie realizacja fqrwia niewasko i h.j z tym ze scenariusz jest kretynski ze fabula momentami sie nie trzyma kupy ze klimat iscie z brazylijskiego tasiemca uzbrojonego ze w taki sposob nie pracuje chyba zadne biuro ktore chce osiagnac sukces na rynku arhitektonicznym ze nie wiem po co im 7 osob od scenariusza i jeszcze jedna do opieki nad nimi i chuj z tym wszystkim ze serial jest zwyczajnie glupi bo takich relacji damsko-mesko jakos w swoim zyciu nie zaobserwowalem i co z tego moze i tak samo jestem glupi tak samo ze mysle sobie ze w sumie to fajnie by bylo zdazyc po pracy dojechac do domu na majeczke-slodka-idiotke z dziubkiem jak jakis jebany cwirek-wrobelek-elemelek szczebiczaca o ich wspolnym dziecku z michalem-sucharem-okay'em ech i dla samej zasady nie obejrze dzis tego gowna o! se jutro nagram poranna powtorke
Pokaż wszystkie (14) ›