Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 19 lutego 2010

Liczba wpisów: 3

dombro
 
Człowiek Warga: Napiszę Wam coś.
A co tam. Chuj.

Mam przyjaciółkę, która jest prezenterką. Kiedyś prowadziłem z Nią program, ale od tamtego czasu ja zacząłem zajmować się innymi rzeczami, a Ona swoimi. Ogólnie jest fenomenalnie dobra w tym co robi i jest ultraprofesjonalna. Problem niestety z Nią jest taki, że od jakichś trzech miesięcy cierpi na brak pracy. Jedyne oferty, które jej się pojawiały ostatnio na horyzoncie to były takie kaszany, że nawet Człowiek Warga by w nich nie wystąpił;-)
Nie za kurwa fiołkowo...(oprócz tego pojawiła się też w jej życiu propozycja zwalenia grubemu producentowi konia stopami, o której pisałem już jakiś czas temu;-)
Wróćmy jednak do głównego wątku: Piszę o Niej, bo jakiś tydzień temu dostała propozycję współprowadzenia dużego, nowego programu dla TVP. Kasa miała być z tego zajebista, cztery razy w miesiącu robota i jest zajebiście. jako drugiego prowadzącego dokooptowali jej znajomego z którym prowadziła już parę rzeczy w życiu. No i wszystko było pięknie, mieli kręcić promosa w przyszłym tygodniu, więc czekała cierpliwie.
Jakieś cztery dni temu dostała wiadomość od swojego znajomego: "Gdzie jesteś?".
Okazało się, że kręcą promosa, a on już jest na miejscu. Ona stwierdziła, że pewnie innego dnia będą kręcić bo nikt jej jeszcze nie poiinformował o niczym, po czym dostała smsa drugiego "Kurwa mać...". Znajomy juz nie odebrał, bo zaczęli zdjęcia. Zadzwonił do niej później mówiąc, że wcisnęli mu jakąś dziewczynę, która od jakiegoś czasu w TVP już coś robi. Powiedział, że były naciski ze strony TVP, żeby to właśnie tamta była na tych zdjęciach próbnych. Oczywiście okazała się ona jakąś jebliwą primadonną i psioczyła na planie wkurwiając wszystkich poza reżyserem.
Moja przyjaciółka oczywiście zadzwoniła zaraz do producentów, którzy ją ZAPEWNILI, że nic się takiego nie dzieje i że rzeczywiście były naciski z TVP, ale tamta dziewczyna się nie sprawdziła, nie zażarło to i że wszystko co ustalali jest w dalszym ciągu obowiązujące. Uspokoili ją i powiedzieli, że się odezwą później.
Nie odezwali się.
Za to odezwał się jej kolega dzień później: "Wiesz co...oni mi powiedzieli, że ja MUSZĘ z nią wystąpić. Zrobiłem wywiad środowiskowy i okazało się, że ona jest dziewczyną pana reżysera z TVP i za wszelką cenę chcą ją przepchnąć. Zatwierdzili ją już na bank i podpsiali umowę. Powiedziałem im, że w takim razie to ja to pierdolę i nie będą mnie mieli w programie. Zagrozili mi, że mój zespół dostanie bana w TVP. Powiedzieli, że ani ja, ani ktokolwiek z mojego zespołu już nigdy w jakiejkolwiek formie nie wystąpimy tam. Nie wiem kurwa co robić."
"Olej to." Powiedziała życzliwie moja przyjaciółka wzruszona jego słowami. "Pierdol moją sytuację bo to bez sensu. Nie masz po co robić sobie wrogów i zamykać drzwi".
"No ale to kurestwo jest!" rzekł on co mnie osobiście bardzo zdziwiło, bo nie spodziewałem się po takiej osobie, że rzuci takim tekstem. W każdym razie on stwierdził, że jeszcze się zastanowi co zrobić. Im oczywiście nie powiedział, że na pewno nie wystąpi. Powiedział im to dzień przed konferencją prasową, a oni mieli wówczas epic faila;-)
Zuch chłopak.
Kurwy z TVP.
Pierdolony nepotyzm.
Tak to jest drogie dzieci: Jeżeli nie chapiesz dzidy reżyserowi to Cie po prostu nie ma.
A wiecie co w tym wszystkim jest najbardziej bezczelne, amatorskie i kurewskie?
To, że do mojej przyjaciółki NIKT do tej pory nie zadzwonił nawet poinformować, że jej w tym programie nie będzie;-)
Jebliwe sraczki!

A teraz sami sobie dochodźcie do tego o kogo i o co chodzi;-)
  • awatar item: Bo w telewizorze to zazwyczaj przechuje ze stumilowego lasu pracują!
  • awatar reQuiem: wszystko kręci sie woQł dupy. życie.
  • awatar papierowa torba: koniecznie napisz o tym do pudelka,powinni Cie zrozumieć....
Pokaż wszystkie (13) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Myślałem, że będzie się dało tego uniknąć, ale niestety kurwa juz tak dalej być nie może.
Muszę kupić sobie nowe PS3!
Jeszcze do niedawna używałem patentu z otwieraniem balkonu, ale wczoraj się okazało, że z racji tego iż temperatura poszła w górę, to samo uchylanie balkonu nie wystarcza: trzeba teraz otworzyć cały na oścież, a co za tym idzie: zimno nie zapierdala po podłodze tylko po całym pokoju i szczekam zębami kończąc Bioshock 2.
Musze więc kupić PS3 Slima z 250 gigabajtowym dyskiem.

Dwa pytania zatem:
1. Czy ktoś z Was ma jakoś taniej załatwić PS3, a jak tak to za ile?
2. Czy wystarczy, że podepnę przez USB zewnętrzny dysk twardy do starego PS3 i zrzucę sobie wszystkie dane systemowe na niego, a potem wrzucę na nowego PS3 bez problemu, czy jednak będą jakieś kurwa problemy i stracę save'y i inne tego typu rzeczy?

Nienawidzę fanbojizmu, no ale...

  • awatar Margaj: Przejedz sie na wolumen, na pewno cos taniej znajdziesz. Nam tez ostatnio sie xbox zaczal haczyc, ale to chyba wina kabla, ktorym jest podlaczony do tv
  • awatar old devil: Z takim przewiewem to masz nawet w realu bio-szok. A z dzeciństwa pamiętam, że gdy przegrzewał nam się wzmacniacz w pegzasusie, giegaliśmy z nim kilka minut po podwótku i było git... tyle, że Ty nie z tym masz problem.
  • awatar Człowiek Warga: @Margaj: Pierdolę wolumen. Nie mam czasu chodzić. Boje się jakieś takie bardzo używane kupować. Kupię jakiegoś dwumiesięcznego slima czy coś na allegro. Może się kurwa coś trafi
Pokaż wszystkie (5) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Wiecie co mi się marzyło, kiedy byłem mały?

Żeby Kojot Willy w końcu dorwał tego pierdolonego, szczwanego Strusia!
Żeby Tom ostatecznie rozpierdolił tego cwaniaka Jerry'ego!
Żeby Donald ukazał swoją wyższość nad tą spedaloną Myszką Miki!
Żeby Duffy urwał w końcu łeb wyszczekanemu aż za bardzo Bugsowi!
Nigdy nie lubiłem tych "dobrych". Zawsze wolałem tych fajtłapowato złych. Oni byli bardziej życiowi. Śmieszniejsi. Myszka Miki była postacią nierealną. jak ktoś z tak chujowym głosem może zostać bohaterem i być aż tak sprytnym. Wkurwiająca postać. Jerry był wcale nie lepszy od Toma. Też był niezłym skurwielem, ale jemu wszystko uchodziło na sucho. Zawsze było mi żal kota. Jedynie Struś Pędziwiatr wywoływał pozytywne odczucia. Może dlatego, że tak naprawdę był strusiem, który nic nie mówi, nie jest złośliwy i po prostu sobie biega. Mimo wszystko miałem zawsze chęć zobaczenia jak umiera.
Już nie mówię o Bugsie któremu te "łocapdak?" wsadziłbym w gardło i wykonał nim absolutnie hardcore'owy throatjob, a potem nasrałbym mu do jelita!
Ot takie dziecko ze mnie było.
Jezus Maria jak mnie wkurwiało kiedy Ci gorsi dostawali po dupie! To wręcz niewyobrażalne jak bardzo antagonistyczme uczucia żywiłęm wobec tych dobrych, czystych postaci. Ci "źli" zyskiwali moje współczucie i dozgonną sympatię.
Zawsze się zastanawiałem dlaczego oni ciągle obrywają i to kurwa po prostu niesprawiedliwie. Przecież druga strona też ma swoje za paznokciem.(a w przypadku tego jebanego gryzonia Mickey'ego za rękawiczką).
Ciekaw jestem czy autorzy tworząc takie postai mieli w świadomości to jak bardzo sympatia co poniektórych widzów odwróci się do tych postaci z założenia gorszych?
W każdym razie mam dalej nadzieję, że moje dziecko nie będzie miało takich dylematów życiowych w młodym wieku;-)
Pokaż wszystkie (20) ›