Człowiek Warga:
Napiszę Wam coś.
A co tam. Chuj.
Mam przyjaciółkę, która jest prezenterką. Kiedyś prowadziłem z Nią program, ale od tamtego czasu ja zacząłem zajmować się innymi rzeczami, a Ona swoimi. Ogólnie jest fenomenalnie dobra w tym co robi i jest ultraprofesjonalna. Problem niestety z Nią jest taki, że od jakichś trzech miesięcy cierpi na brak pracy. Jedyne oferty, które jej się pojawiały ostatnio na horyzoncie to były takie kaszany, że nawet Człowiek Warga by w nich nie wystąpił;-)
Nie za kurwa fiołkowo...(oprócz tego pojawiła się też w jej życiu propozycja zwalenia grubemu producentowi konia stopami, o której pisałem już jakiś czas temu;-)
Wróćmy jednak do głównego wątku: Piszę o Niej, bo jakiś tydzień temu dostała propozycję współprowadzenia dużego, nowego programu dla TVP. Kasa miała być z tego zajebista, cztery razy w miesiącu robota i jest zajebiście. jako drugiego prowadzącego dokooptowali jej znajomego z którym prowadziła już parę rzeczy w życiu. No i wszystko było pięknie, mieli kręcić promosa w przyszłym tygodniu, więc czekała cierpliwie.
Jakieś cztery dni temu dostała wiadomość od swojego znajomego: "Gdzie jesteś?".
Okazało się, że kręcą promosa, a on już jest na miejscu. Ona stwierdziła, że pewnie innego dnia będą kręcić bo nikt jej jeszcze nie poiinformował o niczym, po czym dostała smsa drugiego "Kurwa mać...". Znajomy juz nie odebrał, bo zaczęli zdjęcia. Zadzwonił do niej później mówiąc, że wcisnęli mu jakąś dziewczynę, która od jakiegoś czasu w TVP już coś robi. Powiedział, że były naciski ze strony TVP, żeby to właśnie tamta była na tych zdjęciach próbnych. Oczywiście okazała się ona jakąś jebliwą primadonną i psioczyła na planie wkurwiając wszystkich poza reżyserem.
Moja przyjaciółka oczywiście zadzwoniła zaraz do producentów, którzy ją ZAPEWNILI, że nic się takiego nie dzieje i że rzeczywiście były naciski z TVP, ale tamta dziewczyna się nie sprawdziła, nie zażarło to i że wszystko co ustalali jest w dalszym ciągu obowiązujące. Uspokoili ją i powiedzieli, że się odezwą później.
Nie odezwali się.
Za to odezwał się jej kolega dzień później: "Wiesz co...oni mi powiedzieli, że ja MUSZĘ z nią wystąpić. Zrobiłem wywiad środowiskowy i okazało się, że ona jest dziewczyną pana reżysera z TVP i za wszelką cenę chcą ją przepchnąć. Zatwierdzili ją już na bank i podpsiali umowę. Powiedziałem im, że w takim razie to ja to pierdolę i nie będą mnie mieli w programie. Zagrozili mi, że mój zespół dostanie bana w TVP. Powiedzieli, że ani ja, ani ktokolwiek z mojego zespołu już nigdy w jakiejkolwiek formie nie wystąpimy tam. Nie wiem kurwa co robić."
"Olej to." Powiedziała życzliwie moja przyjaciółka wzruszona jego słowami. "Pierdol moją sytuację bo to bez sensu. Nie masz po co robić sobie wrogów i zamykać drzwi".
"No ale to kurestwo jest!" rzekł on co mnie osobiście bardzo zdziwiło, bo nie spodziewałem się po takiej osobie, że rzuci takim tekstem. W każdym razie on stwierdził, że jeszcze się zastanowi co zrobić. Im oczywiście nie powiedział, że na pewno nie wystąpi. Powiedział im to dzień przed konferencją prasową, a oni mieli wówczas epic faila;-)
Zuch chłopak.
Kurwy z TVP.
Pierdolony nepotyzm.
Tak to jest drogie dzieci: Jeżeli nie chapiesz dzidy reżyserowi to Cie po prostu nie ma.
A wiecie co w tym wszystkim jest najbardziej bezczelne, amatorskie i kurewskie?
To, że do mojej przyjaciółki NIKT do tej pory nie zadzwonił nawet poinformować, że jej w tym programie nie będzie;-)
Jebliwe sraczki!
A teraz sami sobie dochodźcie do tego o kogo i o co chodzi;-)
A co tam. Chuj.
Mam przyjaciółkę, która jest prezenterką. Kiedyś prowadziłem z Nią program, ale od tamtego czasu ja zacząłem zajmować się innymi rzeczami, a Ona swoimi. Ogólnie jest fenomenalnie dobra w tym co robi i jest ultraprofesjonalna. Problem niestety z Nią jest taki, że od jakichś trzech miesięcy cierpi na brak pracy. Jedyne oferty, które jej się pojawiały ostatnio na horyzoncie to były takie kaszany, że nawet Człowiek Warga by w nich nie wystąpił;-)
Nie za kurwa fiołkowo...(oprócz tego pojawiła się też w jej życiu propozycja zwalenia grubemu producentowi konia stopami, o której pisałem już jakiś czas temu;-)
Wróćmy jednak do głównego wątku: Piszę o Niej, bo jakiś tydzień temu dostała propozycję współprowadzenia dużego, nowego programu dla TVP. Kasa miała być z tego zajebista, cztery razy w miesiącu robota i jest zajebiście. jako drugiego prowadzącego dokooptowali jej znajomego z którym prowadziła już parę rzeczy w życiu. No i wszystko było pięknie, mieli kręcić promosa w przyszłym tygodniu, więc czekała cierpliwie.
Jakieś cztery dni temu dostała wiadomość od swojego znajomego: "Gdzie jesteś?".
Okazało się, że kręcą promosa, a on już jest na miejscu. Ona stwierdziła, że pewnie innego dnia będą kręcić bo nikt jej jeszcze nie poiinformował o niczym, po czym dostała smsa drugiego "Kurwa mać...". Znajomy juz nie odebrał, bo zaczęli zdjęcia. Zadzwonił do niej później mówiąc, że wcisnęli mu jakąś dziewczynę, która od jakiegoś czasu w TVP już coś robi. Powiedział, że były naciski ze strony TVP, żeby to właśnie tamta była na tych zdjęciach próbnych. Oczywiście okazała się ona jakąś jebliwą primadonną i psioczyła na planie wkurwiając wszystkich poza reżyserem.
Moja przyjaciółka oczywiście zadzwoniła zaraz do producentów, którzy ją ZAPEWNILI, że nic się takiego nie dzieje i że rzeczywiście były naciski z TVP, ale tamta dziewczyna się nie sprawdziła, nie zażarło to i że wszystko co ustalali jest w dalszym ciągu obowiązujące. Uspokoili ją i powiedzieli, że się odezwą później.
Nie odezwali się.
Za to odezwał się jej kolega dzień później: "Wiesz co...oni mi powiedzieli, że ja MUSZĘ z nią wystąpić. Zrobiłem wywiad środowiskowy i okazało się, że ona jest dziewczyną pana reżysera z TVP i za wszelką cenę chcą ją przepchnąć. Zatwierdzili ją już na bank i podpsiali umowę. Powiedziałem im, że w takim razie to ja to pierdolę i nie będą mnie mieli w programie. Zagrozili mi, że mój zespół dostanie bana w TVP. Powiedzieli, że ani ja, ani ktokolwiek z mojego zespołu już nigdy w jakiejkolwiek formie nie wystąpimy tam. Nie wiem kurwa co robić."
"Olej to." Powiedziała życzliwie moja przyjaciółka wzruszona jego słowami. "Pierdol moją sytuację bo to bez sensu. Nie masz po co robić sobie wrogów i zamykać drzwi".
"No ale to kurestwo jest!" rzekł on co mnie osobiście bardzo zdziwiło, bo nie spodziewałem się po takiej osobie, że rzuci takim tekstem. W każdym razie on stwierdził, że jeszcze się zastanowi co zrobić. Im oczywiście nie powiedział, że na pewno nie wystąpi. Powiedział im to dzień przed konferencją prasową, a oni mieli wówczas epic faila;-)
Zuch chłopak.
Kurwy z TVP.
Pierdolony nepotyzm.
Tak to jest drogie dzieci: Jeżeli nie chapiesz dzidy reżyserowi to Cie po prostu nie ma.
A wiecie co w tym wszystkim jest najbardziej bezczelne, amatorskie i kurewskie?
To, że do mojej przyjaciółki NIKT do tej pory nie zadzwonił nawet poinformować, że jej w tym programie nie będzie;-)
Jebliwe sraczki!
A teraz sami sobie dochodźcie do tego o kogo i o co chodzi;-)



-
item:
-
reQuiem:
-
papierowa torba:
Pokaż wszystkie (13) ›