Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 2 listopada 2010

Liczba wpisów: 2

dombro
 
Człowiek Warga: Dzisiaj postanowiliśmy odwiedzić grób kogoś nam nieznanego.
Z racji, że nikt z naszej rodziny nie leży w Warszawie, wspólnie z Mishonem i Tymonem udaliśmy się na grób Dziadka Margaj, który zdecydowanie leży w Beverly Hills polskich cmentarzy, czyli na Powązkach;-) (zrobiliśmy to oczywiście za jej zgodą i w jej towarzystwie;-)
Poszliśmy pro forma bez żadnej ideologii. W tym roku nie pojechaliśmy na Śląsk ze względu na moje zajebanie robotą, oraz to, że jednak taki weekendowy wyjaździk to dla nas z dzieckiem tak jak podróż na drugi kraniec Europy.
Dlatego, żeby jednak chociaż się gdziekolwiek przejśc udaliśmy się na spacer w stronę trupiarni przy Okopowej.
Tyle ludzi z iloma się tam zderzyliśmy to nawet podczas wyprzedaży starego drobiu w Biedronce nie widuję.
Jak ja się ciesze, że zwykle na Powązkach jestem w weekend w godzinach, kiedy nikogo nie ma, jest cisza i spokój. W innym wypadku bywając jedyni 1 listopada nigdy bym tam nie wrócił. Powązki tracą urok jak dziewczyna obok której się budzisz na potężnym kacu.
A z innych ciekawych newsów: Tymon dzisiaj bawił się w natchnionego Lorda Voldemorta połączonego z wkurwionym Hitlerem. Obłąkańczo machał rękoma i krzyczał mówiąc jakieś przedziwne, pogańskie zaklęcia od czasu do czasu plując się podczas syczenia. Brzmiało to trochę jak przemowa Adolfa w Norymberdze z próbą powiedzenia "Zabiję Cie Harry Potterze Avada Kedavra!".
Tylko bez znajomości jakicholwiek słów poza Tata, Papa i Mama;-)
Trochę zatem zrzutów zdjęciowych tak randomowych jak orienatcja seksualna Tomasza Kammela.
Pokaż wszystkie (14) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Coś Wam powiem o robieniu laski.
A konkretnie o procesie tak zwanego spuszczania się.
Zawsze płeć męska ma dylemat: Czy strzelić do buzi, na twarz, na brzuch, na cycki, do środka, na tyłek, na stopy, na bok, na łokieć, w oko, w chusteczkę, na sąsiada itp. itd.
Faceci jarają się cholernie tym, w które miejsce to zrobią. Czasem muszą namawiać mniej chętną partnerkę w imię miłości, ażeby pozwoliła im strzyknąć swymi węgorzami w cel, który ich podnieca.
Problem jednak jest taki, że tak naprawdę to ściema.
To tylko zwykły pretekst.
Jak to?
Srak to!
Po prostu kiedy facet się spuszcza, to 5 sekund później kompletnie go jebie, gdzie ta sperma wylądowała. Zwykle zresztą już w momencie spustu ma to gdzieś. Tak naprawdę podniecająca jest sama myśl, że się to zrobi tam i w tym momencie. Sama świadomość trysku w określony spot daje tego kopa uruchamiającego motojądrnie.
Jedynie wówczas to działa na facetów. No i oczywiście pozostają wspomnienia, które również pobudzają jak cholera. Być może właśnie jest to cel tego całego procederu.
Co innego kobiety, które spermę lubią mieć rozsmarowywaną na różnych częściach ciała i podnieca je to w trakcie ejakulacji, po ejakulacji, a nie tuż przed ejakulacją. O tym jednak się nie wypowiem gdyż moje doświadczenia w byciu lukrowaną kobietą są raczej małe.
I niech tak pozostanie;-)
Reasumując: Normalnego faceta kompletnie wali to gdzie jego sperma się znajdzie po wytrysku, o ile nie ma zamiaru później pojechać pamięciówy na ręcznym;-)
  • awatar paaula21: hmmmm ciekawe nie powiem... choc 3 zdjecie przyprawia mnie o mdłosci...
  • awatar Mishon: zapamiętam :)
  • awatar Człowiek Warga: @Mishon: Ale dodam, że jednak myślenie o tym i świadomość jest cholernie ważnym elementem dla faceta. Jeżeli ma blokadę, że partnerka nie jest tym faktem zachwycona i mu na to nie pozwoli to się zwiesza. Dosłownie;-)
Pokaż wszystkie (15) ›