Człowiek Warga:
Dzisiaj postanowiliśmy odwiedzić grób kogoś nam nieznanego.
Z racji, że nikt z naszej rodziny nie leży w Warszawie, wspólnie z Mishonem i Tymonem udaliśmy się na grób Dziadka Margaj, który zdecydowanie leży w Beverly Hills polskich cmentarzy, czyli na Powązkach;-) (zrobiliśmy to oczywiście za jej zgodą i w jej towarzystwie;-)
Poszliśmy pro forma bez żadnej ideologii. W tym roku nie pojechaliśmy na Śląsk ze względu na moje zajebanie robotą, oraz to, że jednak taki weekendowy wyjaździk to dla nas z dzieckiem tak jak podróż na drugi kraniec Europy.
Dlatego, żeby jednak chociaż się gdziekolwiek przejśc udaliśmy się na spacer w stronę trupiarni przy Okopowej.
Tyle ludzi z iloma się tam zderzyliśmy to nawet podczas wyprzedaży starego drobiu w Biedronce nie widuję.
Jak ja się ciesze, że zwykle na Powązkach jestem w weekend w godzinach, kiedy nikogo nie ma, jest cisza i spokój. W innym wypadku bywając jedyni 1 listopada nigdy bym tam nie wrócił. Powązki tracą urok jak dziewczyna obok której się budzisz na potężnym kacu.
A z innych ciekawych newsów: Tymon dzisiaj bawił się w natchnionego Lorda Voldemorta połączonego z wkurwionym Hitlerem. Obłąkańczo machał rękoma i krzyczał mówiąc jakieś przedziwne, pogańskie zaklęcia od czasu do czasu plując się podczas syczenia. Brzmiało to trochę jak przemowa Adolfa w Norymberdze z próbą powiedzenia "Zabiję Cie Harry Potterze Avada Kedavra!".
Tylko bez znajomości jakicholwiek słów poza Tata, Papa i Mama;-)
Trochę zatem zrzutów zdjęciowych tak randomowych jak orienatcja seksualna Tomasza Kammela.
Z racji, że nikt z naszej rodziny nie leży w Warszawie, wspólnie z Mishonem i Tymonem udaliśmy się na grób Dziadka Margaj, który zdecydowanie leży w Beverly Hills polskich cmentarzy, czyli na Powązkach;-) (zrobiliśmy to oczywiście za jej zgodą i w jej towarzystwie;-)
Poszliśmy pro forma bez żadnej ideologii. W tym roku nie pojechaliśmy na Śląsk ze względu na moje zajebanie robotą, oraz to, że jednak taki weekendowy wyjaździk to dla nas z dzieckiem tak jak podróż na drugi kraniec Europy.
Dlatego, żeby jednak chociaż się gdziekolwiek przejśc udaliśmy się na spacer w stronę trupiarni przy Okopowej.
Tyle ludzi z iloma się tam zderzyliśmy to nawet podczas wyprzedaży starego drobiu w Biedronce nie widuję.
Jak ja się ciesze, że zwykle na Powązkach jestem w weekend w godzinach, kiedy nikogo nie ma, jest cisza i spokój. W innym wypadku bywając jedyni 1 listopada nigdy bym tam nie wrócił. Powązki tracą urok jak dziewczyna obok której się budzisz na potężnym kacu.
A z innych ciekawych newsów: Tymon dzisiaj bawił się w natchnionego Lorda Voldemorta połączonego z wkurwionym Hitlerem. Obłąkańczo machał rękoma i krzyczał mówiąc jakieś przedziwne, pogańskie zaklęcia od czasu do czasu plując się podczas syczenia. Brzmiało to trochę jak przemowa Adolfa w Norymberdze z próbą powiedzenia "Zabiję Cie Harry Potterze Avada Kedavra!".
Tylko bez znajomości jakicholwiek słów poza Tata, Papa i Mama;-)
Trochę zatem zrzutów zdjęciowych tak randomowych jak orienatcja seksualna Tomasza Kammela.
Tymon Demon z Ojcem w oku;-)
Ojciec bez oczu
Matka również
Powązki zdobyte!
06:15...o tej porze Tymonowi już się nie chciało spać...
A to skarby z pewnego mieszkania: Nieśmiertelna, muszelkowa sowa
Kaseta magnetofonowa wiadomego zespołu
Zdjęcie wiadomego wykonawcy w...kredensie!!!
Big Daddy
Matka Boska Tupolewska



-
KurtyBana Szatana:
-
Człowiek Warga:
-
wynaturzony:
Pokaż wszystkie (14) ›