Człowiek Warga:
Na zewnątrz i w pokoju ciemno jak w piździe. Takiej starej, omszałej, trędowatej, zapuszczonej piździe. W ramach uprawnienia może to być niezwykle ciemna, spajęczała i zagrzybiała cewka.
Jedynie zimny blask nakurwia po oczach wprost z laptopa. Klawisze kakofonią skurwielstwa uderzają w bębenki. Każde słowo, każda literka, każda spacja powoduje uszną implozję i ogólny wkurw małżowin. Z telewizora mruga zielona lampka, a z zewnątrz mruga Pałac Kultury co dwie sekundy swoją prześliczną chujozą. Życie płynie jak płynęło.
A Dombro se kupił nową marynarkę i się chwali choby kuwa jaki gupi nie?
Pozując przy tym przy zjebanych drzwiach, zejbanej ścianie i zjebanej podłodze jego (miejmy nadzieję) wkrótce byłego, nie mniej zjebanego mieszkania.
-
gość:
-
Człowiek Warga:
-
gość:
Pokaż wszystkie (111) ›