Człowiek Warga:
Mam teorię.
Mały chujek = Małe cycki
No bo tak...podejrzewam, że historia wyglądała następująco:
Na początku ludzie nadzy popierdalali po ziemi i mieli to kompletnie w dupie. Tylko, że nagle okazało się, że faceci z dużymi chujami są fajniejsi, a laski z wielkimi biustami są bardziej pociągające od tych z mniejszymi.
Co zrobili krótkochujkowcy i słabocycomiry? Postanowili zwiększyć swoje szanse poprzez ukrycie tych mizernych atrybutów seksualności. Niby szalone, pomyśleli Ci hojniej(chujniej?) obdarzeni, bo przecież dopiero podniecające jest jak coś widać.
Och jakże oni się mylili... Kiedy kobiety zakrywały sobie prawdziwe cycki, a faceci owdziewali swoje kutasiny, to inni mając przed oczami faceta w gaciach i faceta bez gaci wybierali tego w gaciach.
Dlaczego?
Bo byli kurewsko ciekawi co kryje się w tych gaciach, a po facecie z dyndającym fiutem wiedzieli czego się spodziewać. Bali się, że jak nie wybiorą bramki nr 2 to przegapią coś fajniejszego.
Próżność i ciekawość po prostu.
I tak faceci z małymi chujkami i babki z małymi piersiami wprowadzili coś, co nazwali wstydem/religią/moralnością/kompleksem.
Stąd też moja odważna teoria:
Mały chujek = Małe cycki
A z innej beczki, choć leżącej gdzieś obok:
Nie potrafię szczać jak ktoś jest za moimi plecami, albo tym bardziej koło mnie. Mam tak od dziecka. jakaś blokada psychiczna, która sprawia, że zwieracze zaciskają się jak usta Marcina Szczygielskiego na spoconym, starczym, omszałym chuju Tomasza Raczka.
Nie mam z tym większego problemu kiedy jestem pijany;-)
Swoją drogą uwielbiam kolesi z klubów gejowskich, którzy pytają dlaczego nie sikam z nimi przy pisuarze, tylko czekam na wolny kibel. Odpowiadam, że to dlatego, że mam potwornie małego chujka. Strasznie ich dziwi moja wypowiedź, ale też widzę, że uśmiechają się na taką wieść.
Od razu mi się wydaje, że woleliby to sprawdzić, niźli zobaczyć kogoś, kto ma spuszczone gacie;-)
Czyli moja teoria działa w praktyce! Nice one brother!
Mały chujek = Małe cycki
No bo tak...podejrzewam, że historia wyglądała następująco:
Na początku ludzie nadzy popierdalali po ziemi i mieli to kompletnie w dupie. Tylko, że nagle okazało się, że faceci z dużymi chujami są fajniejsi, a laski z wielkimi biustami są bardziej pociągające od tych z mniejszymi.
Co zrobili krótkochujkowcy i słabocycomiry? Postanowili zwiększyć swoje szanse poprzez ukrycie tych mizernych atrybutów seksualności. Niby szalone, pomyśleli Ci hojniej(chujniej?) obdarzeni, bo przecież dopiero podniecające jest jak coś widać.
Och jakże oni się mylili... Kiedy kobiety zakrywały sobie prawdziwe cycki, a faceci owdziewali swoje kutasiny, to inni mając przed oczami faceta w gaciach i faceta bez gaci wybierali tego w gaciach.
Dlaczego?
Bo byli kurewsko ciekawi co kryje się w tych gaciach, a po facecie z dyndającym fiutem wiedzieli czego się spodziewać. Bali się, że jak nie wybiorą bramki nr 2 to przegapią coś fajniejszego.
Próżność i ciekawość po prostu.
I tak faceci z małymi chujkami i babki z małymi piersiami wprowadzili coś, co nazwali wstydem/religią/moralnością/kompleksem.
Stąd też moja odważna teoria:
Mały chujek = Małe cycki
A z innej beczki, choć leżącej gdzieś obok:
Nie potrafię szczać jak ktoś jest za moimi plecami, albo tym bardziej koło mnie. Mam tak od dziecka. jakaś blokada psychiczna, która sprawia, że zwieracze zaciskają się jak usta Marcina Szczygielskiego na spoconym, starczym, omszałym chuju Tomasza Raczka.
Nie mam z tym większego problemu kiedy jestem pijany;-)
Swoją drogą uwielbiam kolesi z klubów gejowskich, którzy pytają dlaczego nie sikam z nimi przy pisuarze, tylko czekam na wolny kibel. Odpowiadam, że to dlatego, że mam potwornie małego chujka. Strasznie ich dziwi moja wypowiedź, ale też widzę, że uśmiechają się na taką wieść.
Od razu mi się wydaje, że woleliby to sprawdzić, niźli zobaczyć kogoś, kto ma spuszczone gacie;-)
Czyli moja teoria działa w praktyce! Nice one brother!
kolubrynami Shleswig-Holsteina, bombami ze sztukasów i ogniem messershmittów.


-
old devil:
-
maklog:
-
Człowiek Warga:
Pokaż wszystkie (35) ›