Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 1 sierpnia 2009

Liczba wpisów: 3

dombro
 
Człowiek Warga: Jest już za późno, żebym wrzucał coś sensownego, więc wrzucam coś bardzo artystycznie abstrakcyjnego. Nietolerancja spotyka się tu z całkowitym, bałwochwalczym potępieniem nietolerancji, a wolność uwłaszczoną dzwiką przez nierząd zostaje. Taka kurwa telenowelka mająca swoje odniesienie w rzeczywistości...
  • awatar Margaj: Hehehe, a ja wlasnie slucham Pattie Page - How much is that doggie in the window? :D
  • awatar gosia: obrzydlistwo, fuj:-(
  • awatar catalana: musze, MUSZE, to pokazac czarnym, przeciez "czarny TO robi tylko z kobieta" HA HA HA
Pokaż wszystkie (18) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Rzecz genialna do auta. Zaraz do niego wsiadam, ale pewnie nie poleci z mojego ipoda z włączoną opcją shuffle, bo go nie wezmę ze sobą, ani radia, bo nie jadę daleko.
A szkoda, bo utwór jest tak MegaKurwaWPyteczkęPrzejebanieOkrutnieDobry! Wy sobie za to posłuchajcie, a przede wszystkim zobaczcie, bo klip jest absolutnie przedni i naprawdę dawno nie spotkałem takiego mroku i smutku w klipie do takiego typu muzyki.

Najśmieszniejsze jest to, że jadę do szkoły rodzenia...klimatycznie w sam raz do tego klipu;-)

  • awatar nietypowa: Własnie słucham tego zespołu. Aaaa, najnowsza płyta:D
  • awatar gość: niezle... za polecany typ... merci ...sweet kiss ;)...
  • awatar Człowiek Warga: W szkole rodzenia było PRZEmrocznie! Praie jak w klipie;-)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Dziś Warszawa wymarła.
Nie dość, że jest zajebista pogoda, bo nie jest po chuju gorąco, a lekki wiatr powoduje, że twoje ciało jest miarowo orzeźwiane, to nie ma ruchu na ulicach! Czułem się trochę jak w jakimś włoskim, albo hiszpańskim miasteczku podczas sjesty. Spokojnie, przyjemnie...miło.
Szkoda, że tak nie jest zawsze, a tylko podczas obchodzenia (najprawdopodobniej) przyszłego święta narodowego. No właśnie i tu taka lekka kontrowersja i paradoks mi się wkrada. Niczego  nie ujmując bohaterskim wyczynom Warszawiaków ( i nie tylko) oczywiście, ale na chuj my tak emanujemy tym całym Powstaniem? Pewnie, że batalion Parasol, Radosław itp nie powinny być zapomniane i zagrzebanye w historii, ale po co bawić się w szopki inscenizacyjne? Dlaczego nie inscenizuje się zdarzeń które miały miejsce w Jedwabne, Akcji "Wisła", czy zdarzeń "pogromu kieleckiego"? Bo lepiej trochę oszukać historię i nie dopowiedzieć paru rzeczy. To właściwie zrozumiałe i nie mam z tym problemu, ale w 65 rocznicę pretekstu do rozjebania całego miasta możnaby się nad tym zastanowić.
Tak właściwie też w pewien sposób czczę ten zryw narodowy, ale rozumiem tak jakby dwie strony tego powstania. Fajnie by było gdyby ludzie mieli świadomość, że Polacy nie byli do końca biali, ale też czerwoni od nie swojej krwi. Jak każda strona w walce. To że ktoś, gdzieś podążał za jakimś świrem z równym wąsem, nie oznacza, że robił źle. Był pewien, że dobrze postępuje, tak samo jak ludzie w 1926 podążającym za równie wąsatym, ale bardziej sumiastym facetem robiącym sobie przewrót.
Polacy mają w żyłach trochę za dużo pozytywnej dla nich martyrologii. Ja wolę pomyśleć bardziej o przyszłości i o tym jak do takich bezsensów nie dochodziło, niż rozpamiętywać to, jak Baczyński nie zdążył napisać kolejnego wiersza, bo "...to była kula synku...", a nie serce pękło.

Ciekawe co wymyśli Bagiński na 2012 z tym całym "Hardkorem44"...na razie przypomina to Hellboya połaczonego z Killzone;-)

Poniżej dwa klipy związane z Powstaniem i mające dużo miejsca w moim sercu. Zresztą cała ta płyta Lao Che ma całą moją komorę.
Oprócz tego polecam Antologię Powstania Warszawskiego z paroma naprawdę zajebistymi komiksami. Niestety nie wszystkimi. Ale polecam mimo to.

Oi!



  • awatar gość: słyszałam jakiś czas temu, że prezydent chce ustanowić Rocznicę Powstania Warszawskiego świętem narodowym. osobiście mam co do tego mieszane uczucia...
  • awatar Santoori: Stare Miasto, Stare Miasto, Wiernie Ciebie będziem strzec, Mamy rozkaz Cię utrzymać, Albo w gruzach twoich lec Ze niecierpliwością czekam na "Hardkor 44".
  • awatar gość: Czy było sensowne czy nie, my nie mamy prawa tego oceniać. Mój dziadek szedł na piechotę z innymi chłopaczkami w jego wieku, do przebycia 200km, nie dotarli, ruskie im nie dali. Wkurwiają mnie te wszystkie rocznice, bo ludzie siedzący w pierwszych rzędach gówno wiedza o dumie, honorze i patriotyzmie.
Pokaż wszystkie (4) ›