Człowiek Warga:
Jakiś czas temu przypadkowo znalazłem w sieci te dwa pierwsze zdjęcia...
Co mnie w nich urzekło? Może to, że powstały kiedy reżyserowałem klip dla zespołu Mothernight!!!
Są to kadry uchwycone w momencie, w którym tłumaczyłem aktorom(i muzykom) co mają robić i w jaki sposób;-) Oczywiście podkolorowane lekko, ale niemniej jednak oddają klimat całego klipu i pracy jaka został włożona w stworzenie go za dosyć małe środki pienieżne. No to może parę słów o grupie producenckiej, która załatwiła sprzęt, lokację i ogólnie kierownictwo produkcji.
Byli to Inbornmedia z Wrocławia.
Banda nadętych, niewykształconych w kręceniu teledysków, bufoniastych kutasów. (Oprócz Jakuba Jakielaszka operatora, i Aleksandra Wilka montażysty) Niech łykają szatańską spermę! DO tego się nadają najlepiej!
Absolutnie, po stokroć nie polecam tych skretyniałych amatorów nikomu!!! Dobra...gniew już minął...natomiast spartaczenie nie... kurwa mać!!!
Podam przykład:
Poprosiłem tych absolutnych mistrzów o to, żeby zafiksowali kamerę na pokój i drzwi. Wymyśliłem sobie, że każda postać będzie wstawać, a potem iść w stronę drzwi zza których sączy się światło. Montażowo będziemy się przebijali przez te postaci coraz szybciej i szybciej. Produkcja była bardzo sceptycznie nastawiona do pomysłu i powiedzieli mi, że będzie to chujowo wyglądać. Odparłem grzecznie: Nie pierdolcie mi, bo jestem reżyserem tego klipu i wiem kurwa doskonale jak to będzie wyglądało. macie to załatwić i chuj mnie obchodzi to co wy uważacie.
Przekomarzałme się z nimi tak pół godziny. W końcu wyrazili zgodę(nie mieli za bardzo wyjścia) i nakręciliśmy to.
Podczas postprodukcji(montowałem niestety na odległość...nie polecam!) nie zrobili oczywiście tego motywu, który chciałem. Opierdalam zatem niewinnego montażystę, który mówi, żebym pogadał z kierownikiem produkcji. Tamten mi tłumaczy, że nie wrzucili tego, bo TAK JAK MÓWILI słabo to wygląda. Opierdoliłem go oczywiście, tłumacząc, że gówno mnie to obchodzi i nawet jeżeli źle wygląda, w co wątpiłem, to żeby to zrobili mi i tyle! Najwyżej bym to wypierdolił. Niestety nie zrobili tego na następną kolaudację, więc wkurwiony już do granic dzwonię po raz wtóry...
Po 3 tygodniach przyznali się, że podczas zgrywania materiału te ujęcia im się wykasowały...a ja wiem swoje: ONI KURWA NAWET TEGO NIE ZAREJESTROWALI NA TAŚMACH! Chuj im w te wrocłąwskie dupy. A w szcególności założycielom tej lichej firemki. Nie podam ich nazwisk, bo do każdgeo musiałbym dopisać słowo "buc", więc mija się to z celem...
A po co to wszystko piszę?
Żeby pokazać wam co z tego wyszło...nie wyszło tak chujowo jak się bałem. Nawet jestem trochę dumny i w ramach bałwosamochwalstwa wrzucam klip. Zresztą śpiewa w nim nie kto inny, tylko Matka Mojego Dziecka i Osoba Koło Której Się Jutro (Najprawdopodobniej;-) Obudzę, czyli Freya!(A w społeczności pingerowej: Mishon).
Oprócz tego gra tam koleś, który jest na pierwszych dwóch zdjęciach, czyli Adam z zespołu Hate - jedynego w tej chwili naprawdę death metalowego bandu w kraju(Behemoth przestał się liczyć wiadomo czemu;-)
W sumie z tego wpisu wyszła ot taka reklama...
ale
mam
to
głęboko
głeboko
jeszcze głębiej
w
literalnej
acz
metaforycznej
piździe
-
maklog:
-
gość:
-
maklog:
Pokaż wszystkie (21) ›