Wpisy użytkownika Człowiek Warga z dnia 2 listopada 2009

Liczba wpisów: 3

dombro
 
Człowiek Warga: Boże co za weekend...
Piątek...praca, a po pracy opieka nad wrzeszczącym nie wiadomo dlaczego dzieckiem do godziny 3:00...
Sobota...teoretycznie luz, ale znów do 4:00 opieka nad dzieckiem, które cały czas płacze, wierci się, jest głodne i robi w pieluchę. Ja rozumiem, że to normalne, ale Tymon robił cały bity czas te wszystkie rzeczy naraz tak, że nie mogłem nawet włączyć sobie gry w międzyczasie.
Niedziela: Praca w domu, a potem znów do godziny 3:30 użeranie się z nie chcącym spać, głodnym i obsranym bobasem.
Najgorszy jest ten moment, kiedy myslisz, że On już śpi i już zaczynasz robić swoje rzeczy po czym słyszysz jeszcze lekko stłumione kwilenie, a za chwilę ryk...
Wrażenia w poniedziałek po weekendzie: Bezcenne...
albo bezecne...
Co zrobić...zaciskamy zęby, alleluja i do przodu!;)
  • awatar Nortus & Potworne XX: ale jaki intelygentny chłopaczek, ile książek ma. :D
  • awatar Człowiek Warga: @Nortus & Xylia: To IKEOWE makiety
  • awatar Margaj: No tak, jak wstaje rano do pracy to powtarzam sobie "jeszcze 3 miesiace z hakiem, to sie przemecze". Ale pozniej sobie przypominam, ze to wcale nie beda wakacje.
Pokaż wszystkie (11) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Remake'i są czasem fajne.
Czasem.
Na przykład absolutnie zjebana wersja Władcy Pierścieni nabrała dopiero magii i innych chujstw za sprawą wersji Petera Jacksona.
Fajne w remake'ach jednak jest to, kiedy dotyczą one naszych czasów, są zrobione inaczej z polotem finezją i oryginalnością.
Fajne są, kiedy się stylistycznie i mentalnie różnią od pierwowzorów.
na przykład Batman.
Pierwszy filmowy z Keatonem i Nicholsonem był świetny.
Jak na tamte czasy.
Batman Nolana tez był świetny jak na czasy dzisiejsze.
I takie właśnie powinny być remake'i(Batman sensu stricte remakiem nie jestem, ale ideologicznie-duchowo owszem)
Natomiast Hallo...
Natomiast Hallowee...
Przepraszam nie chce przejść przez gardło.
Jeszcze raz:
Natomiast Halloween Roba Zombiego bije brudnym, śmierdzacym, zagrzybiałym chujem prosto w policzek.
Kurwa mać...uwielbiam jego muzykę i cenię go za specyficzny, reżyserski klimat, ale to jak bardzo poszedł on na łatwiznę gotuje mi krew w żyłach.
No żesz w dupę pana...on zrobił DOKŁADNIE to samo co John Carpenter w 1978. DOKŁADNIE KURWA!!!
Żadnego nowatorstwa, żadnych bonusów, żadnej innej stylistyki, nic, kurwa nic!
Szkoda. Spodziewałem się po nim akurat więcej.
No ale chuj. Trudno. Ma u mnie ogromnego minusa.
Pewnie się tym strasznie przejmie...
  • awatar gość: minusa na całą długość papieru toaletowego?;)
  • awatar Człowiek Warga: @podeszwa: I to w dodaktu Velvet!
  • awatar adur: ostatnia wersja by mi sie podobałą
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dombro
 
Człowiek Warga: Nic więcej już dziś nie zrobię.
Idę do domu.
Zostawiam Was w objęciach Pattona.